cwiczenia matematyczne dla dzieci

Podobne podstrony
 
Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: cwiczenia matematyczne dla dzieci




Temat: Debata telewizyjna o ciężkich tornistrach
Debata telewizyjna o ciężkich tornistrach
Moje dziecko nosi do szkoły np. w środę: podręcznik do j.
polskiego, ćwiczenia do j. polskiego, podręcznik do matematyki,
ćwiczenia do matematyki, podręcznik do plastyki, zeszyt ćwiczeń
do plastyki, blok rysunkowy, farby, kredki, piórnik, podręcznik
do techniki, zeszyt do techniki (gruby A4), podręcznik i 2
rodzaje ćwiczeń do angielskiego, podręcznik do religii, 4
zeszyty A5, strój gimnastyczny, tenisówki, kapcie,pudełko z
kanapkami, napój (w plastikowym opakowaniu. Czasem lekturę
omawianą na j. polskim.
I co mi z tego, że kupiłam najlżejszy dostępny dobrej jakości
tornister???





Temat: Konkurs matematyczny w szkole podstawowej
do m_sl
Hej!

czy moglabys napisac cos wiecej o tym konkursie? kto go organizuje? moja szkola
jest chyba dosc niemarawa, nikt mi o tym konkursie nie mowil, a dziecko
mam "matematyczne"....

sa strony z zadaniami- podam Ci wieczorem, bo teraz wychodze- ale na 100% sa tu
watki, do ktorych powinnas zajrzec: np "tabliczka mnozenia", "jak nauczyc
dziecko liczyc", czy jakos tak podobnie

z mojej strony polecam ksiazki wydane przez wsip: "matematyka na wesolo"- to z
podzialem na kl I-III, oraz "cwiczenia matematyczne"

zajrzyj tez,prosze do moich watkow tutajforum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
f=16375
- dziewczyny polecaly mi ksiazki z zadaniami matematycznymi

pozdr
P.S. Baaaaaardzo prosze, napisz co to za konkurs!





Temat: KUMON
Mieszkam na Cape Cod, mam na imie Lucja. Tu jest o KUMON: www.kumon.com/

To jest taka troche moim zdaniem staroswiecka metoda cwiczen z matematyki i
angielskiego. Korzystaja z niej dzieci, ktore maja klopoty z tymi przedmiotami
albo ktorych rodzice widza, ze dzieci troche sie nudza w szkole i sa chetne
uczyc sie wiecej. Moj syn jest wlasnie taki nerd co to lubi sie uczyc,
szczegolnie matematyki. Dla mnie cala formula tej metody to glownie chyba
cwiczenie w dziecku dobrych nawykow codziennego siadania do lekcji ale chetnie
bym porozmawiala z kims kogo dzieci korzystaja z tego programu dluzej. Tu,
gdzie mieszkam wiekszosc dzieci korzystajacych z tego programu ma klopot z
matematyka i dlatego chodza na KUMON, moj synek jest weird wiec ja nie mam
tych samych doswiadczen i spostrzezen co rodzice tych innych dzieci. Ja wiem,
ze Polacy sa czesto bardzo ambitni jesli chodzi o edukacje wiec myslalam, ze
moze inni tez znaja KUMON. Nie chcialam zawracac glowy bez sensu.
Pozdrawiam.



Temat: Bezstresowe nauczanie!!!
Bezstresowe nauczanie!!!
TERAPIA PEDAGOGICZNA Z WYKORZYSTANIEM KOMPUTERA

Proponuję terapię komputerową dla dzieci mających trudności w nauce
czytania, pisania i matematyki, oraz dla dzieci o obniżonym ilorazie
inteligencji. Terapia przewiduje pracę dziecka na komputerze z wykorzystaniem
profesjonalnych programów edukacyjnych. Programy te posiadają rekomendację
Polskiego Towarzystwa Dysleksji i Centrum Pomocy Psychologiczno-
Pedagogicznej. Są to programy edukacyjne, dające dziecku możliwość nauki
czytania, pisania i matematyki w trakcie atrakcyjnej zabawy. Programy mówią
do dzieci, reagują na błędy, chwalą je, zachęcają do zabawy, podpowiadają,
powtarzają po kilka razy jedno ćwiczenie (jeśli nie zostało poprawnie
wykonane). Programy eliminują stres, aktywizują ucznia i pozytywnie motywują.
Dają dzieciom możliwość samodzielnego sterowania własną nauką, samodzielnego
wypracowania efektów i zapisania ich, co automatycznie wzmacnia poczucie
własnej wartości dziecka. Pomagają dzieciom opanować wiele trudnych
umiejętności niezbędnych w nauce. Kształcą percepcję i pamięć wzrokową,
słuchową oraz koordynację wzrokowo-słuchowo-ruchową.

Programy te są stosowane z ogromnym powodzeniem w terapii indywidualnej już
od sześciu lat.

Serdecznie zapraszam!!! www.terapiakomputerowa.prv.pl




Temat: 5 latka szybko się zniechęca/zacięcie matematyczne
5 latka szybko się zniechęca/zacięcie matematyczne
Moja 5 letnia córka ma zacięcie matematyczne, rozwijamy to poprzez
ćwiczenia na tablicy, wzięte z życia zadania matematyczne na
przedmiotach codziennego użytku jednak gdy za pierwszym razem coś
jej nie wyjdzie nie ma ochoty się dalej zastanawiać, czasem mam
wrażenie że zgaduje wyniki a nie myśli. Jednak w większości
przypadków potrafi liczyć i wiem, że to jej mocne strony. Porsze mi
podpowiedzieć jakie jeszcze zdolności ma dziecko matematyczne i jak
je rozpoznać oraz w jaki sposób rozwijać. Dodam, że jeździ na
koniach, oraz ćwiczy gimnastykę bo do tańca nie ma idealnego
wyczucia rytmu, nie mówiąc o muzyce i graniu na czymkolwiek :)




Temat: matematyka klasa IV- HORROR~!!!!!
Moj syn tez chodzi do IV klasy, szkola jest publiczna. Zajec dodatkowych dzieci
maja sporo, ale na ogromne zadania domowe my-rodzice zareagowalismy protestem!
Szkola zorganizowala dodatkowe zajecia z j. polskiego i matematyki (2 godziny w
tygodniu) dla dzieci wolniejszych, a cwiczenia dzieci robia na lekcji - jesli
nie zdaza, koncza w domu. A pani obiecala, ze jak dlugo sa problemy ze
zrozumieniem materialu i jego opanowaniem, sprawdzianow nie bedzie.
Uwazam, ze w tym wszystkim potrzebny jest zdrowy rozsadek. Dzieci maja zdobyc
wiedze, a nie zostac zameczone fizycznie i na dodatek traktowac nauke jak cos
ogromnie stresujacego.
Proponuje rozmowy z nauczycielem i dyrektorem szkoly. Nie wolno dac sie
zwariowac. Powodzenia



Temat: Podrecznik do jezyka polskiego - klasa 2, 3 - jaki
Niestety chyba nie ma idealnego podręcznika - zresztą każdy szuka czego innego. Ja, a właściwie moje dzieci miały doczynienia z "Już w szkole" Nowa Era, "Ja, ty - my" Didasko i "Świat ucznia" Juka.
Z tych trzech poleciłabym "Świat ucznia", "Już w szkole" ani na plus ani na minus a "Ja,ty - my" zdecydowanie mi się nie podoba (ale znam osoby którym się podoba ;-)). "Świat ucznia" jest chyba najbardziej "współczesny" no i ma najmniej błędów ( na przykład zadań sformułowanych tak że nie da się ich rozwiązac), zawiera też sporo "ciekawostek" a moje dzieci to lubią.
Nie ma teraz czegoś takiego jak podręcznik do polskiego ale cwiczenia matematyczne są osobno a często też podręcznik do matematyki jes wydzielony więc wystarczy że kupisz to co nie ma literki "M" w tytule.
Może warto wybrac i zamówic pierwszy zeszyt cwiczeń z dwóch serii nie są drogie a można sprawdzic co Wam będzie pasowało.
Pomysł Iwony z cwiczeniami z ortografi też wydaje mi się dobry - dzieci lubią takią "zabawo-naukę".

Pozdrawiam
Ola



Temat: KUMON
Kolezanki dziecko chodzilo na Kumon, na matematyke. Owa kolezanka chciala aby
dziecko bylo biegle w mnozeniu, dzieleniu, dodawaniu itd choc dziewczynka
dawala sobie swietnie rade w szkole. Przez ten Kumon, moim zdaniem, dziecko
mialo bardzo malo wolnego czasu, wiecznie kiedy tam bylam robilo cwiczenia z
matematyki. Wydaje mi sie, ze jest to dobry sposob dla dzieci,ktore maja w
szkole jakies problemy.



Temat: liczenie...
Baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo polecam metodyke prof.E. Gruszczyk-Kolczynskiej do
nauki matematyki i rozwoju wogole, a szczegolnie ksiazki :
"Wspomaganie rozwoju umyslowego trzylatkow i dzieci starszych wolniej
rozwijajacych sie"
"Dziecieca matematyka"
Sa to ksiazki dla rodzicow i nauczycieli, terapeutow , bardzo przystepnie
napisane, omawiajace problemy dzieci z liczniem w szczegolnosci, sa opisane
przykladowe zabawy, a do kazdej z nich mozna dokupic zestaw pomocy dla dziecka
do cwiczen (tekturowe zabawki, figurki, rzeczy do liczenia i inne)
Jak macie jakies pytania to dajcie znac, chetnie odpowiem.
Jeszcze raz bardzo polecam....
Aga



Temat: Humor w Nauce i Sztuce
Zona pastora, niezamezna artystka awangardowa i matka srednio utalentowanego
chlopiecia z matematyki dyskutuja co jest lepsze maz czy kochanek?

Pani pastorowa mowi: - skoro juz kosciol protestancki pozwala pastorowi na zone
(w odroznieniu od katolickiego), to ja czuje sie usatysfakcjonowana mezem.
Trzeba miec umiar w zyciu: kochanek to bylby za duzy luksus!

Artystka awangardowa stwierdza: - zadnego meza tylko kochanek. Za kazdym razem
gdy wchodze w nowy okres tworczosci biore sobie nowego kochanka. Gdy bylam
w okresie blekitnym, moj kochanek ubieral sie na niebiesko, gdy przeszlam w
okres rozowy, moj kochanek tonal w rozach!

No i w koncu matka dziecka szokuje obie stwierdzajac: a ja uwazam, ze i maz
i kochanek sa potrzebni. Bo jak synek dostaje jedynke z matematyki to ja
mowie mezowi, ze ide do kochanka, kochankowi, ze musze byc z mezem, a sama
cwicze z synem zadania z matematyki.

***

Szanowne Panie (w szczegolnosci 3bezatu): prosze sie czuc wolnymi w
wykorzystaniu tego dowcipu do ewentualnego wystapienia o kochanka
z powodu cwiczenia matematyki z synem.

:-)))



Temat: matematyka
Nasze dzieci mają problemy z myśleniem abstrakcyjnym.Matematyka to
wielki problem zarówno dla dzieciaków jak i rodziców.Mój 16 letni
syn dalej liczy na konkretach,używa też kalkulatora.Ten wynalazek to
dobra pomoc dla naszych dzieci.Piotrek jest teraz w 3 klasie
gimnazjum.Tam dopiero jest jazda z matematyką,geometrią.Największym
problemem są zadania tekstowe.Piotrek nie zapisuje całej treści
zadań,a my musimy się potem głowić o co chodzi.Pozatym jego pani
wymyśla zadania,które wymagają ukończenia politechniki,bo trzeba
zastosować wzory do obliczeń właśnie z stamtąd.Cóż taka jest
szkoła.Żeby nauczyć się liczyć na konkretak trzeba poznać znaczenie
cyfry,a później liczby.Myślę że to liczenie na palcach to dobry
sposób.Później palce należało by zamienić na konkrety tzn.Zobacz tu
masz jeden paluszek ,a tu jest jedna fasolka zamienimy teraz paluszk
na fasolkę ,jedna fasolka jeden paluszek,drugi paluszek druga
fasolka,trzeci paluszek trzecia fasolka,a teraz policzymy.Najpierw
paluszki 1,2,3,a teraz fasolki 1,2,3 ile jest fasolek.Myślę,że to
zadziała.Spróbuj najpierw do 5.Można takie ćwiczenie zrobić z
pacynkami na paluszkach.Napisz czy coś z tego wyszło.Pozdrawiam.



Temat: matematyka klasa IV- HORROR~!!!!!
Moim zdaniem zrobiłaś fatalnie rzucając zeszytem! To tylko skutecznie zniechęci
Twoje dziecko do matematyki ( znacznie bardziej niż matematyk).
Uważam, że jedna godzina na cyfry rzymskie w zupełności wystarczy. Pogadaj z
matematykiem, nie rób mu awantur, ale poproś o radę. Być może zadaje aż tyle
przykładów dlatego, że Twoje dziecko sobie nie radzi i chce zmusić je do
dodatkowych ćwiczeń. Powodzenia.



Temat: Ile czasu na pracę domową?
I tu właśnie leży pies pogrzebany. Chylę czoła przed nauczycielami, którzy uczą
dzieci jak mają się uczyć. I jak najbardziej jestem za inteligentnym
naprowadzaniem dziecka na samodzielne rozwiązanie problemu. Odrabiając lekcje z
dzieckiem nie próbuję własnych sposobów rozwiązywania, ale opieram się na jego
notatkach i podręcznikach - słusznie - po co siać mętlik w biednej głowie...
Dlatego tak długo to trwa :).
No, ale przyznajcie sami - codzienna praca pisemna z polskiego, dwie strony
ćwiczeń z matematyki, plus testy szóstoklasisty z obu tych przedmiotów, do tego
historia i/lub przyroda, a jeszcze angielski, lektura (najczęściej nielubiana)
do codziennego czytania, że o muzyce nie wspomnę, to trochę sporawo jak na
jednego chudziutkiego blondynka?
Zauważyłam, że mały, żyjąc w ciągłym stresie, zapomina o różnych rzeczach -
widzę, że stara się jak umie najlepiej, ale wyraźnie widać jego postawę pt.
dajcie mi nareszcie święty spokój! Często boli go głowa, a kiedy jest naprawdę
źle - ucieka w sen. Szkoda mi syna, zwłaszcza, że własną podstawówkę wspominam
ciepło. No, ale moi dawni nauczyciele potrafili rozbudzić we mnie głód wiedzy i
w dodatku stosowali pozytywne wzmocnienia:)



Temat: Macie zdolne dzieci które garną się do nauki?
Córka jest zdolna i inteligentna jak większość dzieci e-matek
Zapał do nauki przychodzi falami-czasem nudzi się na lekcjach, więc
rozwiązuje zadania na zapas. W czwartek np.ma już zrobione to, co
powinno się "przeraiać"w poniedziałek. Dokupujemy jej dodatkowe
ćwiczenia (z matematyki)na jej własną prośbę, i z chęcią rozwiązuje
zadania. Lubi czytac-ale szybko się tym nudzi. MUsi mieć naprawdę
świetną książkę. Z własnej nieprzymuszonej woli czyta Hanię Humorek,
a wczoraj wieczorem otworzyłam przed nią świat Musierowiczowej-
zaczęła czytać Kwiat kalafiora i..widzę że rano też czytała a
ksiązkę ma stale koło siebie. Jeśli miałabym jednak oceniać czy ma
głód wiedzy czy pociąg do sportu-wybrałabym raczej to drugie. Może
dlatego że w polu sprawnosci ma ciągle coś do zrobienia a nauki-
często sie nudzi..Moze w wyższych klasach się to zmieni (p.s. Jest w
II klasie SP)




Temat: Odrabianie lekcji = meka
Fajnie jest w klasach 1-3 i to tam gdzie dzieci pracują z nauczycielem a nie w
domu. Tak było w naszym przypadku. Przeszliśmy. Ale wyższych klasach niestety
jest czasami tak że każdy nauczyciel uważa że jego przedmiot jest
najważniejszy. I zaczynają się problemy. Wypracowanie z polskiego, ćwiczenia z
matematyki z danego tematu (ok.15), to samo z angielskiego.Nauczyć się przyrody
lub histori bo może być kartkówka. I kończymy lekcje o 21-ej.Do tego wiadomo że
niektóre rzeczy trzeba znaleźć czy w encyklopedi czy w internecie czy też
trzeba iść do biblioteki. I tu w łeb biorą wszystkie ograniczenia typu t6yle
czasu na to a tyle na to.
A pomijając wszystko nie jestem zwolenniczką metody: nie nauczysz się twój
problem ty dostaniesz złą ocenę.




Temat: a ja mam już dość!!!!!!!!!!!!!!!!
Agatkos, tylko, że Twój synek chodzi do prywatnej szkoły. Takie zasady jakie
panują w jego szkole powinny być powszechne we wszystkich. Niestety tak nie
jest. Moje dziecko miało zadawane bardzo dużo, np. z angielskiego kilka stron
ćwiczeń, matematyka 6-7 zadań, polski wypracowanie z dnia na dzień, ale jakoś
dawał sobie radę. Mama nadzieję, że w tym roku będzie tak samo.



Temat: Same pakują swój tornister/plecak?
Same pakują swój tornister/plecak?
Mój ciągle się oglądał na mnie, jednak postanowiłam nauczyć go samodzielności
i pewnego razu przypomniałam o tym ze dwa razy i na tym zakończyłam. Efekt był
taki, że "czasu mu na pakowanie zbrakło" i nie włożył ćwiczeń do matematyki.
Efekt był taki, że dzieci nie miały nic do odrobienia w domu, a on musiał
nadrobić to co robili na lekcji. Odtąd sam pilnuje pakowania swojego plecaka :)




Temat: Zabawa z liczbami
Nam się bardzo spodobały "Zabawy matematyczne i logiczne w przedszkolu" M.-L.
Winninger, tyle że to nie jest książka ani zeszyt ćwiczeń dla dzieci, tylko
rodzaj ściągawy z propozycjami gier w tymże temacie. Trzeba wprawdzie
przygotowywać plansze, kostki etc., ale są warte trudu. No i wreszcie się nam
przydadzą te wszystkie stare kości od RPG :)



Temat: Ciekawe strony dla 11-latka
O,a ja przed chwilą podobne pytanie zadałam w "Salonie".
Moja 10latka tez ciągle siedzi na wich i stronkach dla młodszych dzieci.
Ja szukam tez czegoś dla niej do pogłówkowania.Jakies ćwiczenia
matematyczne,angielski,logiczne zadania.
Np.chciałabym żeby poćwiczyła do "trzecioteściku",który ma we wtorek.
Póki co przejrzymy zaproponowane tu stronki i czekamy na więcej



Temat: Lekcje a weekend
Moja corka jest w 3 klasie - standardowo lekcje odrabiamy z dnia na dzien, ale w
weekend zostaje nauka wiekszych rzeczy - ostatnio maraton 18 pytan z religii,
czytanie "Dzieci z Bullerbyn", nauka prezentacji z jezyka angielskiego i
powtorki z gramatyki, cwiczenie z matematyki, tego, co nie do konca wbilo sie do
lepetyny i wiele innych rzeczy.

Dla nas weekend to szansa na odpoczynek (spacery, rolki, rower, czasami wyjazd
albo impreza), ale przede wszystkim czas na usystematyzowanie wiedzy.

Kania




Temat: Miliardowe rachunki za analfabetyzm matematyczny
Czy tu chodzi o analfabetyzm matematyczny?
Stan wiedzy matematycznej nie tylko w Polsce bardzo kiepski. W UK na
poziomie podstawowym jeszcze jest z tym gorzej. Jednak pozniej
matematyka funkcjonuje zwykla jako 'metody ilosciowe', a nawet jesli
nazywa sie matematyka, to badane sa dobrane wg jasnego klucza
konkretne zagadnienia demonstrujace zastosowanie matematyki(uwaga:
cwiczenia sa wykonywane przez samego ucznia): od porownania wagi
krow i dzieci oraz liczenia ptakow na klifach, poprzez analize
muzyki do zagadnien zwiazanych ze sluzba zdrowia i rewaloryzacja
rent. Upraszczajac, jesli tak sie podchodzi do matematyki to znaczy
jest ona stosowana. Czyli wiekszosc spoleczenstwa nie musi byc
edukowana na wysokim poziomie, jesli chodzi o matematyke, gdyz
logika i matematyka jest zapisana w systemie. W Polsce mialem
wrazenie, ze chcemy wychowac tysiace matematykow walczacych ze soba
o to ktory z nich wymysli kolo, tak by moglo ono w koncu rozjechac
bajzel systemu. Niestety sama matematyka nie bedzie panaceum na
lapownictwo i dyktature biurokracji. Niby tym razem w UK okazalo
sie, ze matymatyki bylo za malo, ale zastanawiam sie, ile naprawde
bylo tu winy zlej biurokracji (np nieodpowiedni nadzor bankowy) i
korupcji. Zupelnie jak w Polsce. Polacy nie sa glupi, maja tylko
klopot z konsekwencja w budowaniu struktur i komunikacja miedzy soba.



Temat: APEL DO NAUCZYCIELI !!
GŁOS RODZICA
Jako rodzic pytam dlaczego po wejściu reformy każdy nauczyciel zażądał od
uczniów podręcznika wraz z ćwiczeniem?? Powoduje to niezwykłe obciążenie
kręgosłupów i wszelkiego rodzaju skoliozy, wady postawy. Jak jest z leczeniem
każdy wie. Bardzo się te schorzenia obecnie nasilją. Na w-f dzieci nie wykonują
ćwiczeń ogólnorozwojowych tylko grają w gry zespołowe, bo ponoć z duchem czasu
idąc to jest dla nich najlepsze. A kręgosłup jak się skrzywił to jest krzywy.
Szkoły nie mogą zapwenić uczniom miejsca na trzymanie ksiązek w szkole jak w
amerykańskich filmach.
A może tak drobna korekta podręczników? Dawniej podręczniki zawierały także
jakieś zestawy ćwiczeń. Dziś wydawnictwa w pogoni za zyskiem drukują tak
podręczniki, ze w wielu przypadkach jest nieodzowny zeszyt ćwiczeń. Drodzy
pedagodzy wybierajcie podręczniki mądrze. Zastanówcie się ile ćwiczeń nosi
dziecko w tornistrze. Jaki jest cięzki. Jak długą drogę uczeń przebywa z tak
cięzkim tornistrem(plecakiem) nim dotrze do szkoły? Może z Twojego przedmiotu
Szanowny Panie Nauczycielu niepotrzebne jest ćwiczenie?? Może pracę domową i
zajęcia na lekcji da się inaczej zaplanować i pradzić? Może da sie to załatwić?
Może ministewrstwo zajęłoby się wagą tonistrów i ustaliło granice normy? Ile
uczeń danej klasy może dźwigać w plecaku. Wszak profilaktyka mniej kosztuje niż
leczenie. Moim skromnym zdanie potrzebne jest ćwiczenie do:
polskiego, matematyki, geografii.
Resztę to łatwizna nauczycieli i chyba brak rozeznania w podręcznikach.

Poza tym podpisuję sie pod resztą problemów zgłoszonych przez nauczycieli.



Temat: "nowa podstawa programowa" - I klasa :(
Autorka chyba rozum postradala Ucze juz wiele lat ale niegdy nie spotkalam sie
aby dzieci w kl 1 liczyly w zakresie 100 W klasie 1 dzieci poznaja litery do
konca 1 semestru ,podtawowe zasady ortograficzne typu ó,rz wymienne ,ucza sie
rozrozniac podstawowe czesci mowy bez nazywania ich jeszcze . Matematyka
,najpierw monografia liczb,potem dzialania w zakrsie 10 ,do konca roku dzialania
w zakresie 20 . Wymagania w stosunku do dzieci 7 letnich raczej wzrosly a nie
zmalaly . Jesli ma sie dziecko bardzo zdolne czy genialne nalezy przeniesc je o
klase wyzej badz starac sie o nauczanie indywidualne ,oczywiscie do tego
potrzebne sa badania psychologiczne . Poziom dzieci przychodzacych do kl1 jest
bardzo zroznicowany.Tych dzieci ,ktore bardzo dobrze sobie radza wcale nie jest
duzo. Co niektore dzieci nie potrafia poprawnie trzymac olowka w rece ,ze nie
wspomne o wycinaniu ,stad na poczatku jest wiele cwiczen manualnych .Amen



Temat: Osiem kilogramów na plecach pierwszaka
Osiem kilogramów na plecach pierwszaka
Kolejna akcja, przywalić nauczycielom, bo rząd im obiecał podwyżki !

1. Niech sanepid/ redaktorzy/ inni narzekający przyjrzą się PUSTYM
plecakon. Sprawdźcie, ile ważą, ile zbędnych kieszeni, przekladek i
gadżetów mają, aby przyciągnąć wzrok i znaleźć nabywcę.

2. Dzieci w klasach młodszych ( najbardziej plastyczny kręgosłup)
mają książki czy ćwiczenie podzielone na części, więc nawet 3 częsci
( podręcznik, ćw. do polskiego + ćw. do matematyki) nie ważą
kilograma. Owszem, czasami do tego dochodzi podręcznik do religii
czy angielskiego, a one są odrobinę cięższe.

3. Rodzice zaopatrują dzieci na 3-4 godziny jak na wycieczkę
wysokogórską - pół litra napoju, dwie-trzy kanapki, jabłuszko,
cukiereczki. To waży.

4. Dzieci noszą zupelnie zbędnie po dwa, trzy komplety kredek,
flamastrów, plastelinę, bloki rysunkowe. Większość z tych rzeczy
przydaje się okazjonalnie i można tylko przynosić w razie potrzeby -
nauczyciel informuje.Piórnik z górnej półki też mają niezłą wagę. Co
najśmieszniejsze, dzieci z takimi "wtpasionymi" wyprawkami często
nie mają porzadnej gumki czy zapasowego ołówka.

5. W każdej sali lekcyjnej znajdzie się szafka, w ktorej nauczyciel
może przechować wiele przyborow, a także ksiązki, jeżeli nic z nich
nie zadał do domu. Dzieci zabierają do domu tylko czytankę, jeżeli
mają się jej nauczycć, lub ćwiczenie (1!), jeżeli jest praca do
odrobienia. W klasach I- III tych prac domowych jest niewiele, więc
jest to do zeobienia. Jak sie chce.

5.



Temat: Czy praca domowa jest potrzebna?
Moim zdaniem, to ze MUSISZ siedziec kolo dziecka jak odrabia lekcje (a on wrecz
nie zacznie bez ciebie !!), to juz jest symptom ze sa klopoty i ze beda coraz
wieksze...

Dziecko powinno przede wszystkim traktowac prace domowa, szkole jako taka,
pakowanie tornistra itp jako SWOJE obowiazki w ktore rodzic z zasady nie
ingeruje. Pomoc lub asysta powinny byc wyjatkowe i wyraznie na prosbe
dziecka. Nie moze byc tak ze dziecko czeka z zaczeciem pracy na rodzicow (bo
niby jaki jest tego powod ?). Jak dlugo tak bedzie czekac ? Jak bedzie
studiowac to tez bedziesz siedziec obok ? A czym rozni sie pierwszak od
studenta ? Co niepozwala mu odrabiac lekcje samemu ? Co takiego musi nastapic
aby ta sytuacja nagle sie zmienila (powtarzam raz jeszcze, to nie oznacza ze
nie mozna pomoc jak cos jest wyjatkowo trudne).

Ja bym natychmiast przeciela jak nozem te praktyki siedzenia razem podczas
odrabiania lekcji. Poprostu nie i juz. (to troche przypomina mi sytuacje z
wczorajszego programu Niania, mam tez dla "dobra dziecka" nie umiala mu
powiedziec nie, a dziecko nie zasypialo bez mamy mimo 3 lat na karku...). Nie
odrobi raz, nie odrobi drugi raz a za trzecim odrobi bo poniesie juz
konsekwencje tych pierwszych razow, i szybko sie nauczy ze lekcje to JEGO i
TYLKO JEGO sprawa.

A co do meritum, mysle ze drobnme prace domowe maja sens, szczegolnie z takich
przedmiotow jak matematyka, jezyki-gdzie konieczne jest systematyczne cwiczenie.
W zerowce i klasach 1-3 raczej bym optowala za minimalizowaniem prac domowych
na korzysc innych zajec: sport, plastyka muzyka czy poprostu zabawa.




Temat: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom
Gość portalu: Beata napisał(a):

> Jestem nauczycielką i matką, i przyłączam się do apelu dzieci i
> rodziców o zmniejszenie obciążenia tornistrów. To skandal, że
> tak mało i nieskutecznie robi się w tej sprawie. Uczę dzieci
> młodsze i w mojej klasie staram się, aby dzieci pozostawiały
> wszystko to, co ciężkie i niepotrzebne na codzień - w klasie.
> Ale moje starsze dzieci codziennie dźwigają do szkoły ogromne
> ciężary, bo wszystko jest potrzebne. Młodszy syn ma skoliozę...A
> jeszcze długa droga edukacji szkolnej przed nim. To nie zawsze
> wina szkoły i zła wola nauczycieli. Ale kiedyś był jeden
> podręcznik i zeszyt do przedmiotu, a nie, tak jak obecnie, kilka
> książek do polskiego, kilka do matematyki...To żyła złota dla
> wydawnictw, prześcigających się w dodawaniu kolejnych
> uzupełniających, np. ćwiczeń. Nadmiar ogłupia i nauczyciela i
> ucznia, i rodzica. Dziecko od tego nadmiaru nie będzie
> mądrzejsze, bo myśli za nich kolorowa książęczka.
Ma pani rację i popieram. Najgorsze jednak jest to,że to właśnie nauczyciele a
więc pani koleżanki po fachu każą dzieciom nosić to wszystko,ba nawet stawiają
jedynki za brak książki-cegły.



Temat: Krótko o nienadużywaniu krzyżówek (a trafnie!?)
uhuhu napisał:

> gdybyś mogła napisać o tym coś więcej,

Mogłabym:
"o tym coś więcej"
;)))

A tak poważnie to nie wiem co napisać. Wystarczy przeglądnąć książki poczynając
od klasy zerowej (tak, tak, już dzieci sześcioletnie rozwiazują krzyżówki)w
górę, karty pracy, zeszyty ćwiczeń. Krzyzówkę znajdziesz na większości
przedmiotów, dość dużo jest ich w ćwiczeniach do nauki języków, ale i na
lekcjach biologii, chemii, geografii, języku polskim itd. O matematyce jest w
artykule, który cytowałeś. Do tego należy dołożyć te układane przez
nauczycieli, uczniów, a także wykorzystywane z czasopism. Generalnie, im
młodsze dzieci, tym krzyżówek więcej.
A jakie? Hm...dostosowane do dzieci, czyli takie aby łatwo je było rozwiązać.
Tak jak pisała nauczycielka, to są krzyżówki dydaktyczne, związane z
przerabianym materiałem, które mają jakiś cel, mają coś tam utrwalić,
wprowadzić, czy sprwdzić wiedzę uczniów na określony temat. Przykładem może tu
być sprawdzenie czy dzieci przeczytały jakąś lekturę.
Na lekcjach goszczą rebusy, wykreślanki, przeskakiwanki, uzupełnianki, zagadki,
dzieci potrafią anagramować słowa.
Chyba trochę trudniej o kalambury i szarady, chociaż nie mam pewności.
Podsumowując, już sześciolatki uczą się rozwiązywania krzyżówek w polskiej
szkole :))))
Olga




Temat: Czy Twoja szkoła jest "szkołą z klasą"?
Ponieważ:
1. Nie mam żadnej (!) gwarancji , że kolejna szkołą(y) będą lepsze a dziecko
narażę na stres związany ze zmianą środowiska.
Moje koleżanki mające dzieci w innych szkołach opowiadają podobne historie z
tym , że bohareami nie są np. nauczycielka geografii tylko pan od matematyki
albo o zgrozo muzyki. W tym ostatnim przypadku "pedagog" sadystycznie znęca sie
nad dziewczyną nie mająca słuchu muzycznego!
Syn mojej sąsiadki jest mniej sprawny fizycznie. Nauczyciel WF ośmiesz go w
obecości wszystkich uczniów, stawia pałę za pałą tylko dlatego, że dziecko nie
może np. przeskoczyć przez kozła. W tym przypadku osobiście zwolniłam ucznia na
cały rok z ćwiczeń na WF, chociaż generalnie jestem przeciwna tego rodzaju
praktykom! Uznałyśmy z sąsiadką, że mniejszym złem jest unikanie ćwiczeń niż
kontakt z sadystą.
Przykładów mogę podać wiele. Rozmowy z nauczycielami ( o ile do nich dojdzie) i
dyrektorem nic nie dają ( może poskutkowałaby gruba koperta).
Szkołę trzeba przeżyć, uczyć się w domu i wierzyć, że może kiedyś coś się ruszy
w lepszą stronę.
Majko, dziecko to nie mebel, który przestawia sie w dowolny ró pokoju. To
człowiek , który przyzwyczaja się do środowiska, kolegów, wymagań i każda
zmiana jest stresem!



Temat: problemy z nauką a szczególnie z matematyką
Aniu,
Mój syn jest w czwartej klasie.Problemy zaczęły się już na samym początku
edukacji szkolnej.Wielki kłopot sprawia mu brak koncentracji.Badaniem
psychologicznym stwierdza się,że ogólna sprawność umysłowa pozostaje nieco
obniżona w stosunku do normy wiekowej(dziecko jest z końca roku).Rozwój
poszczególnych zdolności umysłowych przebiega nieharmonijnie.Największym
problemem jest matematyka,ponieważ tu trzeba się wykazać logicznym myśleniem i
koncentracją.Kłopoty sprawia nauczenie sie tabliczki mnożenia,która jest
przecież podstawą.Często liczy na konkretach.Wopinii psychologicznej zalecone
jest obniżenie progu wymagań, poprzez ich dostosowanie do potrzeb i możliwości
dziecka.Jestem w trakcie oczekiwania na treningi z biofeedbacku,w których
pokładam nadzieję (żebym się tylko nie rozczarowała)dodatkowo dziecko przyjmuje
lek o nazwie NOOTROPIL,który ma pomagać w koncentracji.Znam też ćwiczenia z
kinezjologii(wybieram sie właśnie na terapie z Denissona).Z wykonywaniem tych
ćwiczeń mam jednak kłopot.Po prostu nie starcza mi na wszystko czasu.Odrabianie
lekcji zajmuje nam czasek ok.3 godzin,po takim czasie jesteśmy (we dwójke)
zniecierpliwieni,zmęczeni,a ja często zrezygnowana.Pozdrawiam.BEATA



Temat: Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom
Akcja przeciwko przeciążonym tornistrom
Jestem nauczycielką i matką, i przyłączam się do apelu dzieci i
rodziców o zmniejszenie obciążenia tornistrów. To skandal, że
tak mało i nieskutecznie robi się w tej sprawie. Uczę dzieci
młodsze i w mojej klasie staram się, aby dzieci pozostawiały
wszystko to, co ciężkie i niepotrzebne na codzień - w klasie.
Ale moje starsze dzieci codziennie dźwigają do szkoły ogromne
ciężary, bo wszystko jest potrzebne. Młodszy syn ma skoliozę...A
jeszcze długa droga edukacji szkolnej przed nim. To nie zawsze
wina szkoły i zła wola nauczycieli. Ale kiedyś był jeden
podręcznik i zeszyt do przedmiotu, a nie, tak jak obecnie, kilka
książek do polskiego, kilka do matematyki...To żyła złota dla
wydawnictw, prześcigających się w dodawaniu kolejnych
uzupełniających, np. ćwiczeń. Nadmiar ogłupia i nauczyciela i
ucznia, i rodzica. Dziecko od tego nadmiaru nie będzie
mądrzejsze, bo myśli za nich kolorowa książęczka.



Temat: stracony rok dla dzieci rocznika 2002

> apsik1 książki to nic. Obecnie poradnie zalecają zabranie i nie
> kupowanie dziecku książek do czytania, bo za dużo czyta, zabranie
> wszelkich książeczek np. matematyka, rebusy, polski, gramatyka do
> ćwiczen, bo za dużo wiedzą i za szybko sie rozwijają itd.. i
> wyprzedzają rowiesnikow.

o matko, o matko.. załamałam się po raz kolejny

Jeżeli dziecko postanowi się nauczyć czytać, rodzice są bezradni
Co by nie robili nauczy się i tak. zadaniem rodzica jest podsuwać
sensowne ksiązki - bo miałam np. na konsultacji czytającego
trzylatak, co się nauczuł na pamięć mapy Warszawy z dojazadami.
CZEMU matka mu nic sensownego nie zaproponowała??!

Natomiast w wychowaniu najważniejsza jest równowaga.Może więc ta
niszczęsna pani psycholog z poradni mówiąc o "zabronieniu czytania
ksiązek" miała na myśli to, żeby w inne sfery rozwoju inwestować
(społeczne, emocjonalne, fizyczne itp.) bo one zwykle (choć nie
zawsze) u dzieci zdolnych w tyle zostaja.
Znaczy, mam nadzieję, że pani psycholog to miała na mysli, tylko nie
potrafiła zwerbalizować
Bo inaczej pozostaje mi tylko byc załamaną, lub zdobyc - tajnymi
kanałam - nazwisko tej pani psycholog i ja doedukowac, co by
obciachu innym psychologom nie robiła

pozd Ania

btw: odsetek dzieci zdolnych wśród 5-o latków jest WYZSZY niz w
populacji ogólnej. Wśród 8-o latków - juz taki sam jak w populacji.
ktoś ma pomysł dlaczego?
Dla mnie fakt, że moje dzieci iśc do szkoły muszą, jest źródłem
stresów od dawna




Temat: Akcja "Lekki tornister"
Podpisałam. Choć w naszej szkole nie jest bardzo źle: dzieci mają w klasie
pudełka tekturowe (koszt niewielki, a w miarę wytrzymałe i całkiem ładne,
kolorowe, z ikei), podpisane imieniem i nazwiskiem - mogą tam trzymać piórnik,
przybory plastyczne, zbiór zadań czy niepotrzebne do odrabiania lekcji
podręczniki. Niestety, zdecydowana większość książek jest potrzebna i tornister
pozostaje ciężki, a mój syn należy do raczej drobniejszych dzieci w klasie.
Ogromnie spodobało mi się, co ktoś napisał o podręczniku podzielonym na 10
części, jedna na każdy miesiąc - "Wesoła Szkoła" do 2 klasy podzielona jest
inaczej, są cztery zestawy po trzy spore książki i dwa zeszyty: podręcznik,
karty pracy i karty matematyczne plus dwa zeszyty do ćwiczeń w pisaniu i
liczeniu. Do tego dochodzi zezyt lektur, zbiór zadań, książka do religii,
książka i ćwiczenia do angielskiego plus zeszyty 16-kartkowe do każdego
przedmiotu. Gdyby połączyć teksty z podręcznika z kartami pracy i zeszytem
ćwiczeń i podzielić to na 10 części na 10 miesięcy, byłoby dużo łatwiej. Nie
tylko nosić, ale i odrabiać lekcje: czasem dostaję mroczków przed oczami, kiedy
musze odcyfrować, jakie zadanie domowe zapisał syn w zeszycie, co zaznaczył
krzyżykiem w karcie pracy, a co w którym zeszycie ćwiczeń.




Temat: Nauczanie w szkołach.
Może cos pomogę.
Nauczyciele zgodnie stwierdzili, że na przykład w nauczaniu przedmiotowym było
miejsce na zajęcia artystyczne(muzyczne, plastyczne, techniczne). W tej chwili
natomiast tego typu zajęcia traktuje się po macoszemu.
- Gdzieś tam, pomiędzy językiem polskim a matematyką udaje nam się przemycić
jakieś elementy muzyczne czy plastyczne- mówi jedna z nauczycielek.
Jednak jak sama to określiła są to jedynie elementy niezbędne do zintegrowania
treści nauczania. Czasu bowiem starcza jedynie na zaśpiewanie piosenki o św.
Mikołaju(zajęcia Bożonarodzeniowe) czy narysowanie w zeszycie postaci św.
Mikołaja. Co więcej, aby móc tego św. Mikołaja narysować należało założyć
dodatkowy zeszyt, w którym dzieci będą mogły robić nieco więcej niż pozwalają na
to gotowe zeszyty ćwiczeń i tak modne dziś domowniczki. Nauczyciele zdają sobie
sprawę z tego, że bazując jedynie na zeszytach ćwiczeń strona piśmienna dzieci
byłaby bardzo zaniedbana. Dlatego niemal każda z nich poprosiła uczniów o
zakupienie dodatkowych zeszytów przedmiotowych. Dzięki temu dzieci mogą utrwalać
pisanie czy też pisemne liczenie w nieco większej niż jakieś 2-3 linijki ilości.

to fragment pewnej pracy, jak byscie się do tego odniosły? jest to jeden z
poruszanych aspektów.




Temat: Izrael: Wybuch w Tel Awiwie
hmmm, cusik zle zrozumialam, gespenstrchen????? napisales "A jesli kto slepo
popiera jedno ekstremum, to nic dobrego z tego wyjsc nie moze." na to zapytalam
sie ciebie "ty gespenster widzisz w moich postach popieranie extremistow z
jakiejkolwiek strony?" bo wiesz, czlowiek ma o sobie zawsze inne zdanie, niz ci
ktorzy patrza na niego z boku, wiec pomyslalam, ze moze ja tez extremistka...
na to pytanie odpowiedziales "W twoich postach, Danus, widze absolutne poparcie
dla wszelkich poczynan rzadu Izraela. Czy to malo?". ty farsztejst, dla
podstarzalej polskiej zydowki z jerozolimy bylo jasne, ze uwazasz rzad israela
za extremistyczny. a poniewaz wszystkie rzady israela mialy wlasciwie ta sama
polityke w stosunku do arabow, z roznymi wariacjami, wiec wyciagnelam wniosek,
ze wszystkie rzady israelskie byly extremistyczne.
widzisz, zeby zrobic pokoj z arabami potrzeba na to czasu. trzeba przede
wszystkim zaczac od zmiany wychowania dzieci arabskich, ktore sa od pierwszego
dnia swojego zycia karmione nienawiscia do israela i zydow. nie moze byc pokoju
z narodem, ktorego dzieci juz przedszkolu uczy sie zabijac zydow. moje dzieci w
israelskiej szkole musialy uczyc sie arabskiego. juz to kiedys napisalam:
dopoki dzieci arabskie nie zaczna sie w autonomii uczyc hebrajskiego, dopoki z
ksiazek do matematyki nie wyrzuci sie cwiczen typu "masz 10 zydow, 5 zabiles,
ilu zostalo", tak dlugo nie ma mowy o zadnym prawdziwym pokoju i wszystkie
uklady beda wczesniej czy pozniej lamane. to naprawde proste, gespenster....



Temat: Glenn Doman
@jacksparrow1 widac ze nigdy nie mialas ksiazki Domana w rekach...
Zdobylam Rojkowska, wieczorkiem przeczytam ale z tego co spojrzalam na rozdzial
o czytaniu to jest to skrocona wersja Domana.
Co do matematyki to polecam ksiazke Dziecieca matematyka Edyty
Gruszczyk-Kolczynskiej, ktora zawiera szereg cwiczen podzielonych na 10 blokow
tematycznych, ktore maja wspomoc rozwoj umyslowy dzieci i przygotowac je do
nauki matematyki w szkole. Jest ona przeznaczona dla dzieci przedszkolnych.



Temat: program do nauki matematyki dla pierwszoklasisty!!
Koniecznie przeczytaj książkę "Dziecięca matematyka" pani Edyty Gruszczyk-
Kolczyńskiej (wydana przez WSiP).To książka o tym,dlaczego dzieci boją się
matematyki,skąd sie biorą trudności w nauce i jak im zaradzić.Jest polecana dla
rodziców i nauczycieli,zawiera wiele ćwiczeń które pomagają dziecku rozwijać
umiejętności matematyczne



Temat: Dla tych co maja dzieci w szkole i sa trudnosci...
Dla tych co maja dzieci w szkole i sa trudnosci...
Znajoma podala mi ta strone internetowa i moze sie komus przyda.
Jesli dziecko ma trudnosci w szkole to moze naprawde pomoc.
Nicole jest "right brained" i niechcacy w domu uczylam ja tak jak jej mozg na
to pozwala i dlatego tak sobie dobrze radzila i lubila nauke. Szczegolnie
matematyke. Szkola (przynajmniej nasza) zupelnie jest skoncentrowana na
lewopolkolowcow i dlatego Nicole jej tak nie lubila. Jej ulubiona matematyka
juz sie nie podobala. Ale nasza szkola to bylo calodniowe worksheets i nic
innego (zadne manualne zabawy itp) Nicole ma problemy z pisaniem i robi
typowe bledy jesli dominujace oko i reka nie pasuja. Nicole jest praworeczna
ale lewo-oczna. Tez przypadkowo i niechcacy robilam z nia cwiczenia, ktore
jej pomagaly. Teraz doczytalam, ze wlasnie tak uczy sie prawopolkolowcow.
Pare rzeczy ja jeszcze dokupie (np. to pisanie wielkiej osemki i inne
cwiczenia zeby skoordynowac rece z oczami skoro jej dominujace nie sa po tej
samej stronie). Zobacze czy moze bedzie jeszcze lepsza poprawa w pisaniu.

Moze komus z dzieckiem, ktore ma problemy w szkole si eprzyda:
diannecraft.com/




Temat: Czy praca domowa jest potrzebna?
to zależy od dziecka i od nauczyciela..
1.w młodszych klasach często zdarzają się dzieci gorliwe, same proszą o
dodatkowe zadania, jaką czytankę przeczytać na następny dzień, uwielbiają
dostawać do domu matematyczne kolowanki z serii "liczę i maluję" i naturalnie
chcą się potem na forum klasy pochwalić efektami swojej pracy, zdolniejsze i
ambitne lubią ciekawe zadania w formie krzyżówek, projektów, plątaninek,
rebusów...
2.są i takie dzieci, które mają bardzo wolne tempo pracy na lekcji,problemy z
koncentracją uwagi,lub po prostu gorszy dzień(jak każdy), one powinny dokończyc
rozpoczęte ćwiczenia w domu (oczywiście w rozsadnej ilości i na poziomie
dostosowanym do ich możliwości)
3. w klasach 1-3 zadania nie powinny być skomplikowane,służą jedynie utrwaleniu
wiadomości i umiejętności zdobytych na lekcji ,np. przeczytanie czytanki (lub
jej fragmentu) w celu doskonalenia techniki czytania, podkreślenie w czyt.
wyrazów z "ó",przepisanie STARANNYM pismem kilku zdań, przeliczenie łatwego
słupka...
mamuśka może jedynie sprawdzić poprawność wykonanego zadania, np. słuchając
techniki głośnego czytania swojego dziecka obierając ziemniaki na obiad czy
malując paznokcie...




Temat: znowu o szkole i odrabianiu lekcji
Oj, chyba nic nie poradzę.
Znasz moje poglady, ja jestem raczej zwolenniczka zasady, aby dziecko odrabiało
lekcje samo. Ale od tej zasady są wyjątki - i Twój syn na pewno jest takim
wyjatkiem. W jego wypadku pomoc rodziców jest absolutnie konieczna, dziecko nie
da sobie bez pomocy rady.
Z tego co piszesz (późno zaczął mówić, ma kłopoty z czytaniem i pisaniem, ma
kłopoty ze składaniem zadań, a mniejsze z matematyką) mogę tylko domyslać się,
ze być moze ma po prostu dysleksję.
Jesli tak, i dysleksja nie bedzie leczona bedziesz tak odrabiała z dzieckiem
lekcje aż do gimnazjum - bo sam moze nie być w stanie nauczyć się czytać.
Na Twoim miejscu poszłabym do psychologa, aby zbadał, czy Twoje dziecko nie ma
dysleksji. Jeśli ma, są specjalni reedukatorzy i specjalne ćwiczenia - ty sama
niewiele tu zdziałasz.
Moge Cie tylko pocieszyć, ze podobno z dysleksji łatwiej się "wychodzi" niż z
dysortografii, na którą cierpią moje dzieci. Tak więc, jeśli to rzeczywiście
dysleksja, dziecku potrzebna jest jak najszybsza, fachowa pomoc!



Temat: "nowa podstawa programowa" - I klasa :(
ja mam mieszane uczucia w tym temacie. sama sie potwornie nudziłam w
szkole, czytałam książkę pod ławką (przynajmniej nie przeszkadzając
nikomu), z małymi wyjątkami nauka nie była dla mnie żadnym
wyzwaniem. niby dobrze, ale w dorosłym życiu mam czasem problemy z
tego powodu, bo nie umiem porządnie "przysiąść fałdów". nieraz lecę
na błyskotliwości ale żeby tak porządnie zakuć, co w moim zawodzie
jest nieraz konieczne, to już nie bardzo. dlatego uważam że dziecko
w szkole powinno mieć choć trochę wyzwań, trudności, które musi
pokonać. poza tym w przypadku rozrabiaków jak mój syn jest też obawa
że jak się będą nudzić to będą rozrabiać...

z drugiej strony dla samooceny lepiej być tym lepszym, powtórki
utrwalają, dziecko musi przystosować się do nowych warunków w szkole.

mam już podręczniki do 1kl, z ulgą stwierdziłam że przynajmniej na
NZ moj syn będzie miał się czego uczyc bo nie pisze pisanymi
literami. na matematyce będzie klapa bo podręcznik przypomina mi
zeszyty cwiczeń dla 3 i 4 latków które już dawno robilismy.
zobaczymy jak sytuacja w szkole się bedzie rozwijac, a w przypadku
problemów z nudą mamy zamiar podsunąć nauczycielowi (o ile sam na to
nie wpadnie) zeby dawał synowi dodatkowe zadania. teoretycznie tak
powinno być ze nauczyciel różnicuje zadania dzieciom ale praktyka
bywa różna z tego co słyszałam.

i zaznaczam, nie chodzi mi o to zeby dziecko startowało w
oplimpiadzie matematycznej w 3 klasie podstawówki, ale żeby się nie
zraziło do szkoły i nie rozrabiało nudząc się.




Temat: Nasze dzieci nie zrozumieja - reaktywacja
wkurza mnie brak szacunku dla książki i moje dziecko 7-letnie tego nie rozumie..
Kiedyś zeszyt trzeba było obłozyć , podpisać itd.., teraz to tylko ćwiczenia do
wyrzucenia, kończy się dany semestr i tyle nastepny zestaw.., mówię o zestawie
w I-ej klasie szkoły podstawowej...Nie rozumiem tego..
Pamietam, że kazdy mój zeszyt do każdego przedmiotu był podpisany, miał fajną
okładkę, książki tak samo,...a teraz??!!
połowa listopada ,dwie części ćwiczeń.., wszystko wypełnione i do kosza??..,
chyba, że na pamiątkę sobie zostawie..he he
brakuje mi zeszytów w plastikowej okładce np:
"Język Polski"
Jan Kowalski
Klasa I "a",
"Matematyka"
itd..
to była świętość



Temat: wizyta u neurologa - czy zawsze?
Znajdz innego rehabilitanta. Zobaczymy co powie. Mnie tez rehabilitantka z
rodziny nastraszyla ze maly ma WNM i asymetrie. Neurolog niczego nie stwierdzil.
Wg zalecen rehabilitantki cwiczylam Vojte, ale dalam sobie spokoj po 2
tygodniach. Stwierdzilam jedno nie ma dzieci idealnych rozwijajacych sie
ksiazkowo. A rehabilitancji od Vojty tacy sa, jak w danym tygodniu dziecko ma
podnosic raczki i nie podnosi tzn z cos z nim jest nie tak. I odrazu cwiczenia.
Ja po wizycie u rehabilitantki przeryczalam 2 tygodnie. Teraz juz jestem 2
miesiace po tej pierwszej wizycie u rehabilitantki, po trzech wizytach u
neurologa. INeurolog uwaza ze maly rozwija sie dobrze tylko ma ciezko glowke,
wiec moze miec nieznaczne opoznienia - choc narazie nie wystepuja.
Teraz czeka mnie kolejna wizyta u rehabilitantki (specj od Vojty) i juz wiem ze
cos wymysli, ze np. maly nie przekreca sie z plecow na brzuch poprzez
podnoszenie nog do gory tylko zamach, bo Vojta mial swoj punkt widzenia jak
dziecko sie powinno przekrecac. I tak musi byc a nie inaczej. A tak na
marginesie to mi przypomina mojego podopiecznego z harcerstwa rozwiazal zadanie
z matematyki swoim sposobem ( nie uzywanym w szkole-ale matematycznie
istniejacym) i dostal jedynke. Bo nauczycielka kazala rozwiazywac zadanie
sposobem przedstawionym przez nia, a nie innym. I to wlasnie cechuje niektorych
rehabilitantow. Nie mozna byc kreatywnym, trzeba byc ksiazkowym.



Temat: chcę się poradzić a moderatorki wyrzucają :(
Mamo_kotulo, nie wiem, czy tylko dla rodzica. Dziecko poprzez naukę literek czy
czegokolwiek innego ćwiczy pamięć. Niekoniecznie musi te literki pamiętać, ale
przyznasz chyba, że ćwiczenie pamięci jest czymś pozytywnym, a nie złym. Z moją
córką bawiłam się w poznawanie literek i określanie rodzaju [męski, żeński,
nijaki] różnych przedmiotów, bo nigdy nie potrafiłam doszukiwać się jakiś
cudowności w opadniętym liściu, czy opowiadać bajek na dobranoc. Ćwiczenie
pamięci u niej zaowocowało dużo łatwiejszą nauką w szkole. Nigdy nie musiała się
uczyć na następną lekcję czy poważną klasówkę, bo pamiętała wszystko czego
uczyli się na lekcji. Zamiast uczyć się na klasówki, czytała książki, nowości
naukowe. Na początku gimnazjum wyciągała stare książki z matematyki mojej Mamy z
technikum i razem z dziadkiem siedziała nad zadaniami z treścią z owych książek.
Teraz jest w liceum i uczyć w domu się musi, bo nie wystarczy sama wiedza z
lekcji. Jest jej jednak o wiele lżej, bo nie musi jeszcze powtarzać dodatkowo
tego, co było na lekcji. Według mnie nie jest istotne to, w jaki sposób dziecko
ćwiczy pamięć [litery, obrazki, nazwy marek samochodów czy cokolwiek innego],
ale istotne jest to, że wogóle ją ćwiczy.




Temat: ♦ - - - PODRĘCZNIKI I LEKTURY - - - ♦
ksiązki są w stanie raczej dostatecznym - moje dzieci też dostały je
od kogoś:

Klasa I
Chemia - cz. 1 - Kulawik, Kulawik, Litwin, Wyd. Nowa Era

Geografia - Planeta 2żak, Mordawski

Klasa II

Chemia 2 - Kulawik, Kulawik, Litwin, Nowa Era - są to 2 komplety
książka + ćwiczenia

Fizyka i Astronomia - Mechanika, ciepło, Francuz-Ornat, Kulawik, 2
takie same podręczniki, ćwiczenia kilka stron wypełnionych

Biologia - 2 - Gołda, Kłyś, Wardas, Nowa Era

J. Polski - kto czyta nie błądzi oraz Mowa polska - Stentor,
Kowalczykowa, Mrowcewicz

Błękitna matematyka - podręcznik, Kąkol, Wołodzko, Kleks

Geografia - Przestrzeń geograficzna,w której żyje człowiek, Wyd.
SOP, Dobosik, Kardas, Modzelewska

J. Rosyjski - W Moskwu 2, ćwiczenia czyste, niewypełnione, +
podręcznik, Figarski, WSiP

odbiór osobisty w Warszawie

gg 6591003
lub @ gazetowy




Temat: zwalnianie z wf
A ja widzę jednak sporą różnicę między wf-em, a innymi przedmiotami. Tylko nie
wiem, czy potrafię napisać to, co chcę powiedzieć.
Znajomość matematyki, polskiego, geografii itd. ma dać dziecku czy nastolatkowi
podstawy do wykorzystanie tego w życiu, w dalszych studiach czy pracy. Natomiast
wf powinien - w założeniu - nauczyć dziecko czerpania przyjemności z ruchu,
dbania o własne zdrowie. Przewroty w przód czy stanie na rekach w codziennym
życiu są kompletnie nieprzydatne, mogą być wyłącznie rozrywką. Dlatego też, o
ile ocenianie osiągnięć z innych przedmiotów ma sens, o tyle (poza szkołami
sportowymi) wf powinien być przyjemny, nauczyć dziecko przede wszystkim, jak
czerpać radość z uprawiania sportu. Zmuszanie do wykonywania ćwiczeń zbyt
trudnych, czy takich, których dziecko nienawidzi zaprzecza sensowności wf-u, bo
przecież nie o to chodzi, by do sportu zniechęcać.




Temat: Efekty błędów wychowawczych? długie jak rzeka
Nie chciałabym, żebyście źle zrozumiały.

Moje bieganie po n-tych psychologach skończyło się po pierwszej klasie. Wtedy to
jego wychowawczyni stwierdziła, ze dość biegania. Trzena skupić się na sprawach
szkolnych, tłumaczeniu, że czegoś nie wolno robić. Reszta sama sie wyprostuje.

Czy się wyprostowała? Nie do końca ale syn robi duże postępy.

Są rzeczy, które robię na bieżąco. Do nich należą wizyty u logopedy i ćwiczenia
w domu.
Syn jest dzieckiem mądrym, inteligentnym ale leniwym. Zadania szkolne robi
pobieźnie, byle jak, nie czyta do końca poleceń, nie stara się ich zrozumieć.
Dlatego nauczycielka dała nam kilka książek typu "czytanie ze zrozumieniem" i
"matematyka w zadaniach". Musi wypracować w sobie nawyk czytania, rozumienia,
wyciągania wniosków.
Codziennie robię z nim 2 strony zadań (nie jest tego dużo, odejmując obrazki
zostaje nam kilka ćwiczeń).

W kolejce czekają: "proszę poćwiczyć w domu ortografię", "dziecko powinno więcej
czytać", "dziecko powinno znać materiał z j.angielskiego".
Brakuje mi pomysłu jak to wszystko pogodzić z jego temperamentem i "mamo, mogę
wyjść do kolegów?".




Temat: Pomoc dla Mari40
potrzebuje książki do rosyjskiego plus ćwiczenia x 2,, Brmiena ''WSIP,do niemieckiego aha ! Neu-2A i 2B,matematyka - Dobrowolska ,GWO Wydanie poprawione + ćwiczenia x3,Informatyka 2000 podręcznik dla Gimnazjum x 2,Czarny Kruk,,i jeszcze kilka ćwiczeń
jakbyś coś z tego miała to chetnie bym przyjeła,wszystko do klasy 2 gimnazjum,
wiem co to dziecko z zaburzeniami emocjonalnymi
ania




Temat: Uczeń też człowiek
Szkoła w uczniu człowieka nie widzi i nie ma ochoty zobaczyć.
Rodzice i nauczyciele nie traktują szkoły jak odpowiednika pracy.
Skoro dziecko nie robiło danego dnia nic poza byciem w szkole nie ma
żadnych przeciwskazań żeby po powrocie do domu popracowało jeszcze
trochę nad praca domową. To że w gimnazjum przedmiotów jest
kilkanaście a każdy nauczyciel zadaje pracę domową tak jakby jego
przedmiot był jedny nikogo nie interesuje. podejżewam że ci sami
dorośli którzy tak radośnie mówią o tym że bez ćwiczeń nie ma nauki
oburzyli by się gdyby ktoś kazał im codziennie po powrocie z pracy
przeznaczać resztę dnia na doskonalenie zawodowe bo przecież nie
wykorzystali na sto procent czasu jaki spędzili w miejscu pracy.
Jeśli chcemy wychować ludzi bez pasji bez kreatywności i bez
umiejętności zarządzania czasem wolnym zajmijmy dzieciakom cały
dzień pracą domową z matematyki i fizyki tylko nie dziwmy się potem
że nasze dzieciaki wiedzą więcej do tych na zachodzie ale nie
osiągają sukcesów. Sukces bierze się z myślenia a na nie trzeba mieć
czas.

Co zaś się tyczy podręczników - mój brat ma do matematyki : zeszyt,
podręcznik, ćwiczenia , zbiór zadań i drugi zeszyt do geometrii -
codziennie ma ok 6-7 lekcji - mozna sobie pomnożyć i zastanowić się
czy naprawdę potrzebne jest tyle makulatury.

A i jeszcze jedno - niedawno miałam okazję przyglądać się pracy
etatowego nauczyciela - nikt mnie nie przekona że pracuja oni ponad
siły.




Temat: Czy jako dzieci siedziałyście w kojcu? Ankietka
> 1. Czy jako dzieci siedziałyście w kojcu?

Na pewno tak - w duzym łóżeczku.

> 2. Jeżeli tak - jak długo w ciągu dnia?

Nie mam pojęcia, nie pamiętam tego tylko znam z opowiadań rodziców, którzy
nota benka dziwili się, czemu nasza młoda raczkuje swobodnie po całym pokoju i
tylko sporadycznie jest zostawiana w łóżeczku (gdy np. szłam do kuchni na
koniec korytarza - mieszkanie służbowe) albo brałam prysznic. Myślę, że dość
długo - wyjmowana byłam sporadycznie, odrotnie niż nasza młoda, może więć nawet
większość dnia (zimą? - latem na pewno bigałam po podwórku).

> 3. Jeżeli tak - do jakiego wieku?

Coś niejasno jednak pamiętam, a tych opowiadań a może i z autopsji - chyba do
drugiego roku życia, może do 2 i 1/2 roku, może dłużej, do 3 lat? W każdym bądż
razie rodzice polecali jako doskonały sposób zajęcia dziecka.

> 4. Czy macie problemy z orientacją przestrzenną i/ lub sprawnością ruchową?

Nie, nie mam żadnych problemów z orientacją, nie gubię się w miastach, umiem
czytać mapy, znajdywać najkrótszą drogę i tak dalej. Radziłam sobie świetnie z
geometrią (w ogóle z matematyką).

W dzieciństwie wczesnoszkolnym sporo chorowałam, opuszczałam zajęcia z WF, w
domu sprawność fizyczna była w pogardzie - owszem, sprawna byłam, dobrze
biegałam na krótkie dystanse, ale takich ćwiczeń jak np. skok przez kozła czy
stanie na rękach albo przewroty nie potrafię dobrze/wcale wykonać. I wcale mi
tego nie żal )




Temat: Humor w Nauce i Sztuce
Otrzymalem przed chwila nerwowy mail od matki pewnego chlopca, ktory nigdy
nie dostal 1 z matematyki. Tym nie mniej matka systematycznie cwiczy z nim
matematyke, twierdzac ze chodzi o sytematyczne cwiczenie umyslu syna.
Uwaza ona, ze tez jej nalezy sie kochanek, a nie podpada pod moj dowcip;-)

Przesylam wiec zmodyfikowana wersje dowcipu, ktora obejmie tez tego typu matki:

***

Zona pastora, niezamezna artystka awangardowa i matka chlopiecia, ktory poziomem
z matematyki jeszcze nie dorownuje Gaussowi, dyskutuja co jest lepsze maz czy
kochanek?

Pani pastorowa mowi: - skoro juz kosciol protestancki pozwolil bym poslubila
mego od lat ukochanego Gotfryda, ktory jest pastorem, to ja czuje sie
usatysfakcjonowana mezem. Trzeba miec umiar w zyciu: dodatkowo kochanek - to
bylby naduzycie dobroci kosciola ewangelickiego!

Artystka awangardowa stwierdza: - zadnego meza tylko kochanek. Za kazdym razem
gdy wchodze w nowy okres tworczosci biore sobie nowego kochanka. Gdy bylam
w okresie blekitnym, moj kochanek ubieral sie na niebiesko, gdy przeszlam w
okres rozowy, moj kochanek tonal w rozach!

No i w koncu matka dziecka szokuje obie stwierdzajac: a ja uwazam, ze i maz
i kochanek sa potrzebni. Bo moj ukochany synek nie jest jeszcze Gaussem z
matematyki i trzeba z nim cwiczyc. Wiec ja mowie mezowi, ze ide do kochanka,
kochankowi, ze musze sie opiekowac mezem, a sama z synem, zamykam sie w
bibliotece i probujemy udowodnic Hipoteze Riemanna!

:-)))




Temat: Ciężki tornister ucznia ciężarem szkoły
Ciężki tornister ucznia ciężarem szkoły
Nie rozumiem dlaczego nauczyciele są też tak przywiązani do zeszycików. Już w
4 klasie do polskiego jaki? no 96 kartkowy (ba nam nawet nakazano dwa - jeden
do literatury, jeden do gramatyki - czemu nie z przodu literatura, z tyłu
gramatyka?), do matematyki też 96 kartkowy i tak cały czas. Dziecko próbuje
zracjonalizować ciężar i zaczyna kombinować - ja zaczęłam w liceum - zeszyt do
historii na kartkach wpinanych do segregatora. I co? w 3 klasie liceum
(czteroklasowego) dostałam pałę za: "to ma być zeszyt? jak to wygląda?"
Rozumiem linie - jak dziecko się pisać uczy, kratki na matematyce, ale co
nauczyciela obchodzi czy zeszyt jest 16 kartkowy czy 96? Czy narusza godność
osobistą nauczyciela fakt, że uczeń używa jednego zeszytu podzielonego na 5
części, z różnym kolorem marginesu, każda część do innego przedmiotu? Jeśli
uczeń pakuje się sam a jest rozsądny to widzi, że nauczyciel np. nie używa na
lekcji zeszytu ćwiczeń - to go nie zabiera, ale 6-7 96 kartkowych zeszytów
trzeba mieć zawsze. Choć szkołę skończyłam prawie 10 lat temu, do dziś mam
traumę po plecakach jak na tygodniowy wyjazd w którym się niezwykle potrzebne
w szkole rzeczy zwyczajnie nie mieściły.



Temat: obiektywność ocen szkolnych
> > Zeszyty to niemal przeżytek.
> Z tym się nie mogę zgodzić. Owszem - uczniom nie chce się
prowadzić
> zeszytów,

W 3 klasie podstawówki zostały zapisane 2 zeszyty 16-kartkowe z
matematyki i 2 z polskiego. W przyrodzie było 5 stron.

Uważam, że to zdecydowanie za mało. Za to do każdego przedmiotu jest
po 5 zeszytów ćwiaczeń. A tam tylko się uzupełnia.

Nawet z matematyki, jak za każdym razem trzeba było pisać wszystkie
elementy zadania: dane, wzór, rozwiązanie, sprawdzenie, odp w
zeszycie, to wyrabiał się nawyk. Teraz w ćwiczeniach jest miejsce
tylko na podstawienie cyfr i na wynik. A potem jak trzeba samemu coś
rozwiązać, to dziecko nawet nie wie od czego zacząć - bo nie ma
kalki z ćwiczeń.

Ja pamiętam sprawdziany jako logiczną odpowiedź na zadane pytanie.
Trzeba było do tego więcej wiedzy (i wysiłku) niż skojarzenia czy
jaskółka to ptak, roślina czy owoc. I zmusząło do czytania książek,
oraz pozwalało wykazać się uczniom ponadprzecietnym. Jak po testach
taki nauczyciel ma się wogóle zorientować czy dziecko się interesuje
danym przedmiotem.

Z włąsnego doświadczenia - choć ja na testy załapałam się glównie na
studiach - pisałam 2 (słownie dwa_) testy, kóre wymagąły faktycznej
wiedzy: z psychologii i handlu zagranicznego. Do pozostąłych nie
musiałam się nawet specjalnie przygotowywać. Na 3 to można było
skojarzyć odpowiedzi.



Temat: KUMON
Ja znam KUMON, bo sama sie w nim ucze japonskiego W Japonii z nauki w KUMON
korzystaja rowniez dorosli cudzoziemcy, chcacy sie uczyc jezyka. Kurs jezykowy
w KUMON oceniam niestety jako nie najlepsza metode nauki jezyka, ale w poblizu
nie mam innej szkoly dla cudzoziemcow.
Nie mam dzieci ale z tego co widze, wiele dzieci uczeszcza tutaj na zajecia
pozalekcyjne. Wymagania w szkolach japonskich sa chyba takie, ze wszyscy
uczniowie musza sie nauczyc danego materialu w tym samym czasie, wiec jesli
ktos nie nadaza w szkole, uczeszcza na zajecia pozalekcyjne do KUMON. W kazdej
miejscowosci jest zazwyczaj kilka filii tej szkolki. Czasem az sie nie moge
nadziwic, ze maluszki (6-7 lat) przychodza tam po szkole, siedza i ucza sie
nawet do godziny 19:00.
Metoda nauki, chyba we wszystkich przedmiotach, bez wzgledu czy to cwiczenia
jezykowe czy matematyka, polegaja na ciaglym powtarzaniu materialu(np. przez 10
stron podobne przyklady), az do zapamietania i wycwiczenia danej partii
materialu + cwiczenia domowe.




Temat: Przedłużyć dzieciństwo? Czy dać już do szkoły?
Co do jezyka,to znam sytuację,gdzie dzieci przyjechały z rodzicami do nowego
kraju.I to one były i są dla matki przewodnikami,gdyż ona nie nauczyła się
jezyka.Dzieci błyskawicznie.
Miały problemy (jedno z nich szczególnie) problemy z nauką na początku właśnie
na tle różnicy językowej.
Matka wbrew pozorom pomagała im bardzo dużo-tam,gdzie portafiła.Dużo i
konsekwentnie pomagała w ćwiczeniach (np. w matematyce)Rygorystycznie
przestrzegała godzin ćwiczeń.Prze to wdrożyła ich do nauki i wytworzyła
poczucie obowiązku.
Poza tym była pani do pomocy-korepetytorka.Ale krótko.
W tej chwili dzieci uczą się świetnie (starsze-jedno z lepszych,młodsze zaś
nadrobiło braki i jest bardzo dobrym uczniem)
Znają przez to już 3 języki.

Podejmiesz decyzję sama.Ale w tym szybkim świecie czas jest na wagę złota i
taki rok opóźnienia,może nie będzie powodem do nieszcześcia,ale może
lepiej,gdyby poszła ze swoimi rówieśnikami.Równała by wówczas do starszych
intelektualnie,społecznie.Tym bardziej,że różnice kilku miesięcy szybko się
niwelują.

Niełatwy to wybór,ale wierzę,że zdecydujesz najlepiej dla córci.
pozdrawiam



Temat: matematyka klasa IV- HORROR~!!!!!
matematyka klasa IV- HORROR~!!!!!
Moje dziecko chodzi obecnie do 4 klasy i od tego roku ma nowego nauczyciela
od matmy. Facet leci z programem jak szalony. Poświęcił 1 godz na nauke cyfr
rzymskich ,jedna lekcje na nauke mnozenia przez liczby jedno-,dwu- trzy-
cztero- cyfrowe. 1 godz na potegowanie. zadaje ogrom materiału ,cwiczeń do
domu. Efekt jest taki, że moja córka( która nie jest lotna w matmie) ma juz
dwie 1.
Od poniedziłku (a mamy dziś czwartek) nic innego nie odrabiamy tylko matmę
codziennie przez 5 godz. Tojest chore!!!!!
Wczoraj zabroniłam jej robic matmy,dzis jest zebranie i wiem ,że inni rodzice
równięż sa tym oburzeni.
Oj bedzie sie dziś działo.
Ten facet skończył podobno uniwerek i to jego 1 rok pracy z dziecmi. On jest
chyba chory.




Temat: Kilogramy na plecach
Moje dziecko chodzi do VI kl. i z trudem podnoszę jego plecak. Panie beztrosko
każą nosić wszystkie podręczniki z danego przedmiotu na każdą lekcję (np. jęz.
polski - książka, zeszyt ćwiczeń z literatury, zeszyt ćwiczeń - nauka o jęz.
plus zeszyt 60-kartkowy). Za brak tego, z czego akurat pani będzie miała kaprys
skorzystać - minus. Po tygodniu spytałam, z czego pani korzystała do tej pory.
Zgadnijcie... "na razie z niczego". Jeśli są dwie lekcje matematyki, to
oczywiście, nie moga być obie poświęcone geometrii, dzieciak dźwiga więc:
podręcznik, dwie ksiżąki ćwiczeń, dwa zeszyty plus przybory geometryczne. To
chore.



Temat: zabawy fundamentalne - przykłady
Kręgle
Kręgle
Wiek 2 - 5

Co przygotować
Gdy dziecko ma trzy lata zaczynajcie grać w kręgle w domu, używając piłki o
średnicy około 10 cm i sześciu pustych plastikowych butelek po napojach. Ustaw
butelki w rzędzie tak jak kręgle na kręgielni.
Na podłodze połóż kijek w odległości około metra od najbliższego kręgla dla
trzylatka (do 2 m dla czterolatka). Pokaż dziecku jak toczyć kulę na podłodze w
ten sposób, aby strącić jak najwięcej kręgli.

Jak to pomaga w nauce
Istotne ćwiczenie wspomaga koordynację ręka / oko, które uczy prostych działań
matematycznych.

Wskazówka
Pokaż dziecku, że butelki są bardziej stabilne, kiedy są do polowy wypełnione
wodą – dzięki temu dziecko uczy się także fizyki.
I jeszcze jedno
Liczcie poprzewracane kręgle – w ten sposób dodacie do zabawy nieco prostej
matematyki.




Temat: ZABAWY FUNDAMENTALNE 1
Obiecałam, że podzielę się uwagami, kiedy dostane Zabawy FundaMentalne.
Dostałam. Zdążyłam się z nimi zapoznać i chciałam napisać kilka uwag.

Otóż myślę, że ja czekałam na taką pozycje bardzo długo. Słyszałam i czytałam
tu na forum, jak niektórzy stymulują swoje dzieci (metoda globalnego czytania
Domana, zmyślnych ruchów Denisona, dobrego startu , polisensoryczna, itp...) i
jakie mają świetne efekty. Za każdym razem, kiedy widziałam, że moje dzieci
szybko nudzą się zabawkami, postanawiałam bawić się z nimi według tych metod,
ale powiem szczerze, że gubiłam się w pilnowaniu poprawności wykonywania zabaw,
w celowości powtarzania ćwiczeń. Z globalnym czytaniem utknęłam na etapie
robienia napisów. O nauce liczenia tą metodą tylko słyszałam. To samo dotyczy
metody rozwijania inteligencji malucha przez stymulację wszystkich zmysłów:
węchu, wzroku, dotyku, słuchu smaku.

A tu dostaję gotowe, proste i dowcipne kompendium wiedzy na temat owych metod,
gotowe plansze do wykorzystania w trakcie zabaw i świetnie zrobiony, kolorowy z
uroczymi rysunkami zestaw kart laminowanych. Na każdej karcie jest prosty opis
zabawy według klucza:

- rozwijanie zmysłów
-budowanie słownictwa
-czytanie
- pisanie
-matematyka
-kreatywność
-myślenie
-muzyka
-nauka i przyroda
-pamięć
-poczucie własnej wartości
- wartości

Wszystko proste, jasne , bardzo ładne, a co najważniejsze - w końcu dziecko
nie nudzi się, a ja wiem, że mu pomagam w rozwoju.

Polecam!!! )))




Temat: korepetycje dla dzieci!
korepetycje dla dzieci!
cześć jestem studentką, daje korepetycje z angielskiego dzieciom lub
początkującym, mam doświadczenie(uczyłąm w szkole-przedszkolu językowym)
, mam dobre podejście do dzieci.Lekcje są ciekawe, zadaję prace domowe,
materiały gratis.Ćwiczenia z czytania, pisania, słuchania, mówienia i
gramatyki. Daję także korepetycje z innych przedmiotów z zakresu podstawówka-
gimnazjum(polski, historia,matematyka,itd.). Najchętniej na mokotowie,tanio!
kontakt: kinakina@op.pl



Temat: MENiS będzie zalecał kupowanie używanych podręc...
Gość portalu: mary napisał(a):

> Czarno-biały podrecznik? Nie wie...książka powinna być dla ucznia atrakcyjna,
zwłaszcza dla młodszego.
> Zdecydowanie jestem przeciw wypełnianiu ćwiczeń ołówkiem! Po pierwsze dziecko
ołówkiem nie stara sie pisać starannie - bazgrze, a przecież estetyka też jest
ważna, gdzieś jej sie musi nauczyć. Po drugie: sens wykonywania ćwiczenie tkwi w
> tym, że nauczyciel pracę ucznia skontroluje i oceni, a także każe mu poprawić
> błędy. Zdarza się, że uczeń sprawdzoną juz pracę poprawia wymazując błędy
gumką i wpisując poprawnie. Wtedy może okazać sie, że nauczyciel na czerwono
poprawił poprawny wpis. Znam przypadek, że rodzice zdziwieni
takim "poprawienie" poszli do dyrektora. Czyli: koniecznie długopisem.

Kolorowy podręcznik dla młodszego - proszę bardzo. Ale jaki jest powód, aby
piąto- czy szóstoklasista (że nie wspomnę o starszych) miał kolorowy podręcznik
do matematyki, fizyki, chemii, polskiego itp.
A druga sprawa - młodsze dzieci powinny pisać ołówkiem, i to raczej miękkim, bo
łatwiej się odtwarza kształty narzędziem, które jest "łatwe w obsłudze".
Długopis strasznie psuje charakter pisma, jeśli już pisać czymś, co daje trwałe
znaki to piórem.
Co do oszustw - karać, karać, karać. Wycieranie błędów widać.




Temat: matematyka klasa IV Szkoła Podstawowa
matematyka klasa IV Szkoła Podstawowa
Moje dziecko chodzi obecnie do 4 klasy i od tego roku ma nowego nauczyciela
od matmy. Facet leci z programem jak szalony. Poświęcił 1 godz na nauke cyfr
rzymskich ,jedna lekcje na nauke mnozenia przez liczby jedno-,dwu- trzy-
cztero- cyfrowe. 1 godz na potegowanie. zadaje ogrom materiału ,cwiczeń do
domu. Efekt jest taki, że moja córka( która nie jest lotna w matmie) ma juz
dwie 1.
Od poniedziłku (a mamy dziś czwartek) nic innego nie odrabiamy tylko matmę
codziennie przez 5 godz. Tojest chore!!!!!
Wczoraj zabroniłam jej robic matmy,dzis jest zebranie i wiem ,że inni rodzice
równięż sa tym oburzeni.
Oj bedzie sie dziś działo.
Ten facet skończył podobno uniwerek i to jego 1 rok pracy z dziecmi. On jest
chyba chory.




Temat: Co myślisz o naszej akcji?
Akcja na pewno jest wspaniała w zamierzeniach . Nikt jednak najprawdopodobniej
nie zastanowił sie jak mozlwe jest UCZCIWE ZREALIZOWAMIE TYCH ZADAŃ. jESTEM
RODZICEM DZIECKA sZKOŁY pODSTAWOWEJ NR 3 W paSŁĘKU I BARDZO DOBRZE WIEM, ŻE
SZKOŁA TA W ZADNYM WYPADKU NIE ZASŁUGUJE NA MIANO SZKOŁY Z KALSĄ. ZADANIA
WYBRANE PRZEZ NAUCZYCIELI SA REALIZOWANE PRZEZ RODZICÓW PONIEWAŻ DZIECI PRZY
TAK OGROMNYM OBCIĄŻENIU PRACAMI DOMOWYMI JAK TO W TEJ SZKOLE BYWA NORMALNIE (4
ZADANIA Z MATEMATYKI, 8 DO 12 ĆWICZĘŃ Z BIOLOGII, J. POLSKI TO WOGÓLE WOŁA O
POMSTĘ DO NIEBA. WYMIENIAĆ I PODAWAĆ PRZYKŁADY MOŻNA BY BARDZO DŁUGO.
ZASTANÓWCIE SIĘ CZY TO DOBRA METODA NA DAWANIE TAKICH TYTUŁÓW. JAK TAKI TYTUŁ
MOŻE POSIADAĆ SZKOŁA, KTÓRA NIE PRZESTRZEGA WŁASNEGO WEWNĄTRZSZKOLENGO SYSTEMU
OCENIANIA, KTÓREJ NAUCZYCIELE GNEBIĄ DZIECI Z KALS 4 - 5 NP KOMENDAMI PADNIJ!
POWSTAŃ NA KORYTARZU ZA TO ŻE NAUCZYCIEL NIE DAŁ SOBIE RADY Z DYSCYPLINĄ, ŻE
SAM SPÓŹNIŁ SIĘ NA LEKCJĘ? JESTEM PEWNA, ZĘ TAKIE SZKOŁY JAK SP NR 3 W PASŁĘKU
ABSOLUTNIE NA MIANO SZKOŁY Z KLASĄ NIE ZASŁUGUJĄ



Temat: czy to są "zdolności matematyczne"/jak je rozwinąć
A tu jeszcze adres strony, na której są dodatkowe ćwiczenia z różnych
przdmiotów, w tym oczywiście matematyki:
eduseek.interklasa.pl/przedmioty/nz/
Popatrzę co tam mamy jeszcze w domu i podam Ci w poniedziałek jakieś tytuły
książeczek z zadaniami z matematyki.

Przypomniało mi się też, że w przedszkolu pani mówiła żeby dzieci dużo
wycinały, lepiły z plsteliny itp. Skoro syn ma niewyrobioną rękę sprawdź czy w
pobliskim domu kultury prowadzone są zajęcia z ceramiki albo lepienia z gliny,
bardzo to przyjemne a i pożyteczne.
Pozdrawiam



Temat: Ważenie tornistrów w podstawówkach
To nie problem szkoły
Szkoła nie jest zainteresowana ciężarem tornistrów. Dzieci mają mieć na lekcje
wszystko- podręczniki, zeszyty ćwiczeń, gramatykę, zeszyty ćwiczeń z
poprzedniego semestru itp, itd. Przecież zawsze nauczycielowi może sie coś
przypomnieć, może do czegoś chciec wrócić.A skrzywione kręgosłypy i wady
postawy...........eeeeeeeee. Co to obchodzi matematyka, polonistę, historyka,
przyrodnika? To znacznie mniej ważne niż zeszyt z podkreślonym tematem. Szafki?
Po co? Dzieci zostawiają książki i nie odrabiają lekcji ( mają dobre
tłumaczenie"książka została w szkole").Niech noszą - ostatecznie od krzywego
kręgosłupa jeszcze nikt nie umarł. A jak rodzicom ich żal to niech targają sami!



Temat: Raport CBOS o wydatkach na naukę
Raport CBOS o wydatkach na naukę
Te 300 złotych na ksiązki w liceum to chyba z uwzględnieniem używanych, z
antykwariatu.Książka do angielskiego czy włoskiegoto ok 60 zeta, matematyka
35 tylko za podręcznik, polski dwie częsci + ćwiczenia- 50, atlas
historyczny następne 60. W dodatku często nie można wykorzystać książek po
starszym dziecku,bo każdy nauczyciel może zażyczyć sobie inny podręcznik. Za
artykuły do plastyki w gimnazjum ponad 130 zł. Po co specjalistyczny papier
do malowania akwarelą? Za pobyt dziecka w świetlicy- 50 zł( co prawda raz w
roku, ale koniecznie we wrześniu) , za ubezpieczenie- 42xilość dzieci, za
komitet rodzicielski 50 zł-70 zł.



Temat: Nasze dzieci w IV klasie:-)
Nasze dzieci w IV klasie:-)
No właśnie! A tu taka cisza:-( Jakie wrażenia po pierwszym miesiącu
nauki?
My walczymy z dyscypliną odrabiania lekcji, błędami ortograficznymi,
lakonicznymi wypowiedziami z języka polskiego, nie odpuszczamy też
codziennych krótkich ćwiczeń w rozwiązywaniu zadań z matematyki.



Temat: Ważenie tornistrów w podstawówkach
Gość portalu: Jola napisał(a):
> według mnie najcięższe są książki do religi (klasy I-III),

podreczniki do matematyki dla klas 4-6 wydawnictwa Nowa Era sa w formie
segregatora (dzieci moga nosic tylko jeden rozdzial plus kilka kartek i nie
trzeba nic wiecej, no moze jeszcze przyrzady geometryczne)
sa doskonale merytorycznie, ale nauczyciele nie polecaja ich, bo ... nie mozna
ich odsprzedac (dzieci pisza po nich, bo to nie tylko podreczniki, ale
jednoczesnie cwiczenia)



Temat: Jutro początek roku szkolnego
Szkoda, że niżu demograficznego nikt nie chce wykorzystać
do "rozgęszczenia" klas. Na początku l.90-tych, w związku z
brakiem pieniędzy w budżecie, zwiększono ilość dzieci w
klasach. Nikt o tym nie pisze, ale przy tak dużej liczbie
uczniów nie sposób porządnie nauczyć i wyegzekwować wiedzę od
dzieci. Zmniejszono również ilość godzin na przedmioty takie
jak matematyka czy język polski, nie redukując treści
programowych. To z kolei powoduje, że materiał przerabiany
jest "po łebkach", bez należytych ćwiczeń i koniecznego
utrwalania. Trudno marzyć o dobrej oświacie, mając w klasie 30
uczniów. Żadne nauczanie indywidualne, problemowe itp. nie
wchodzi w grę. W licznych klasach i przy małej ilości godzin
nie ma mowy o indywidualnej pracy z uczniem, tak słabym, jak i
zdolnym.
Sądzę z własnego doświadczenia, że niezwiększając nakładów na
oświatę, można by obecną chwilę wykorzystać do znacznej poprawy
jakości kształcenia właśnie poprzez zmniejszenie ilości
uczniów w klasach (marzeniem są klasy 10-15 osobowe) i
dodaniem dodatkowych godzin nauczania.
Dodatkowym efektem byłoby też zatrzymanie spadku zatrudnienia.



Temat: zmiany w systemie edukacyjnym
zmiany wymagają pieniędzy i jeszcze przyznania, że
szkoła polska po reformie nie jest lepsza nż przed
Twórcy reformy np. pani Radziwiłł nigdy nie przyznają,że ich dzieło jest
wadliwe.
W ministerstwie nadal oni rozdają karty.
Dzieci mają 4 lekcje WF, których nie ma gdzie prowadzić, bo sale gimnastyczne
i baseny nie uległy cudownemu rozmnożeniu.
Dzieci uczą sie angielskiego w gronie 24-25 osób. Tak można sie nauczyć
robić ćwiczenia, ale nie mówić w obcym języku
Mamy w tygodniu 2 lekcje religii i 1 informatyki na 2 lata, czyli po 0,5
na rok w tygodniu.
Matematyki jest dokładnie tyle co WF i jak tu się dziwić klęsce zdających
matmę na maturze.
Uczę informatyki w gimnazjum i podstawówce. Jak nauczyć programowania
nawet w najprostszym języku, jeśli mam 1 godzinę w tygodniu w klasie pierwszej,
0 godzin w klasie drugiej i 1 godz w klasie trzeciej.
Z najzdolniejszymi uczniami konsultuję się po zajęciach ich wiedza jest
olbrzymia, ale dość przypadkowo dobierana - są samoukami , gdyby mieli 2 godz.
w tygodniu byliby super pod każdym względem.
Potrafią pomóc w nauce informatycznym analfebetom z klasy, ale ich
rozwój jest hamowany przez super gniot urzędniczy zwany RAMOWYM PLANEM
NAUCZANIA.
Urzędnik wymyślił , a uczniowie i nauczyciele się z tym męczą.
Dla "geniuszy", którzy są tak bardzo zmęczeni nauką już po podstawówce, że ich
obecność w szkole zaznacza się głównie przez wydziwianie i uniemożliwianie
nauki innym wymyśliłbym extra szkoły. Niech nie przeszkadzają uczyć się
normalnym ludziom.



Temat: zwalnianie z wf
nie miałam czasu wcześniej odpowiedzieć . jeżeli ktoś z powodu choroby typu
astma, choroby serca, otyłość ma problemy ze sprawnością fizyczną otrzymuje od
lekarza zwolnienie z zajęć lub konkretnych ćwiczeń czy dyscyplin. Jest to
odpowiednik opinii z PPP. Tak jak nie wszyscy ludzie mający problem z ortografia
, czy matematyką otrzymują stosowne orzeczenia , a więc i zwolnienia tak i osoby
zdrowe lecz mało sprawne nie powinni otrzymywać zwolnień z wf. Tysiące ludzi z
wielu powodów w tym również z lenistwa ma problemy z poprawna pisownią czy
nauczeniem sie tabliczki mnożenia, jednak nie oznacza to że należy ich traktować
jak dyslektyków czy osób z dyskalkulią, to samo tyczy sie wf. Osoba zdrowa lecz
mało sprawna powinna ćwiczyć, a nie oczekiwać że wytłumaczenie iż jest mało
sprawna rozwiąże wszystkie problemy. Sprawność fizyczna jest do wyćwiczenia, tak
jak i poprawne pisanie czy nauka tabliczki mnożenia. Nie sądzę abyś przychylnym
okiem patrzyła jak twoje dziecko rezygnuje z nauki tabliczki mnożenia tylko dla
tego, że jest mu trudno się jej nauczyć . Tak jak i nie sądzę aby nauczyciel
matematyki przepuścił taka osobę do następnej klasy. WF to normalny przedmiot,
podlegający tym samym prawą co inne przedmioty, czyli osoby z dysfunkcjami mają
fory, osoby zdrowe mają określony plan i określone zasady zaliczenia.



Temat: Nauczanie w szkołach.
Zwrócę uwagę na jeszcze inne zagadnienie. W klasach I - III plan
zajęć dziecka wyglądał mniej więcej tak: Poniedziałek: KZ, KZ, KZ,
KZ, WF, angielski. Więc było wiadomo, kiedy brać strój do wf, kiedy
książki i zeszt do angielskiego, ale codziennie oprócz tego musiały
być książki, ćwiczenia, zeszyty i przybory do polskiego, matematyki
i pozostałych elementów wchodzących w skład kształcenia
zintegrowanego. Jedynie cięższe przybory do plastyki - czyli farby
znajdowały się w szkole. Pozostałe rzeczy trzeba było nosić po
południu do domu, a rano do szkoły, bo były potrzebne zarówno w
czasie zajęć lekcyjnych, jak i do odrobienia pracy domowej. Dodam,
że podręczniki były podzielone na kilka części, ale i tak waga
całego tornistra przekraczała możliwości dziecka. Tak więc jestem
zwolenniczką raczej tradycyjnego modelu, który sama przeszłam: wolę
konkretny plan, żeby było wiadomo, co zabrać na drugi dzień. Poza
tym powinien być zakaz drukowania podręczników na kredowym papierze
i wyposażania ich w twarde, grube okładki.



Temat: KUMON - znacie?
KUMON to nie tylko szkola dla dzieci. Mieszkajac w Japonii sama tam
uczeszczalam na nauke j.japonskiego dla cudzoziemcow i spotykalam
rowniez doroslych Japonczykow, ktorzy uczyli sie tam angielskiego.
Jesli chodzi o nauke jezykow to osobiscie nie polecam KUMON, ze
wzgledu na to ze w ich metodzie nauczania nie ma konwersacji. Sa
jedynie cwiczenia (powtarzajac przez 10 stron to samo, mozna nauczyc
sie ich na pamiec) i powtarzanie wymowy z CD. Niestety, pisemne
cwiczenie gramatyki i slownictwa to niewystarczajace narzedzia do
tego, zeby przelamac bariere i po prostu zaczac mowic, a o to
przeciez wlasnie chodzi w nauce jezykow. Japonczykom o ktorych
pisalam ta metoda nie wystarczyla do tego by zaczeli mowic po
angielsku, ja tez musialam posilkowac sie innymi metodami, zeby
zaczac rozmawiac po japonsku.
Nie wiem jak jest w przypadku nauki matematyki, byc moze tam metoda
KUMON sprawdza sie.



Temat: Nieuk uczył dzieci
Nie masz zielonego pojęcia o przygotowaniu nauczycieli na poziomie liceów
pedagogicznych i szkoda ,że stanowią oni obecnie niewielki ułamek.Zeby wydawać
osąd to nalażałoby przede wszystkim porównać programy nauczania metodyki
LP,SN,kolegiów i studiów wyższych.Prawda jest taka,że im wyższa uczelnia tym
mniej przedmiotów psychologiczno-pedagogicznych,im wyższa uczelnia to metodyki
uczą więksi teoretycy a nie praktycy(zwykle wczoraj lepszy student,dzisiaj
asystent z tych przedmiotów),czas trwania praktyk pedagogicznych w obecnych
uczelniach nie umywa się do praktyk w LP (III klasa -roczna praktyka asystencka
w szkole ćwiczeń,IV klasa raz w tygodniu hospitacja i całodzienna praktyka -
przeprowadzenie trzech lekcji,miesięczna praktyka na placówkach wypoczynku
dzieci,klasa V-miesięczna praktyka w szkołach miejskich i dwutygodniowa
praktyka w szkołach z klasami łączonymi,matura: język polski plus
metodyka ,matematyka plus metodyka,metodyka nauczania początkowego plus
pedagogika i psychologia,no i oczywiście wiedza o społeczeństwie.Policz ile
praktyk organizują uczelnie obecnie i ile student prowadzi lekcji-to nie
praktyki,to kpiny.Efekty tego są oczywiste-chociażby wyniki egzaminów i matur.



Temat: Pogaduszki o dzieciach,mężach i o nas
Gubie się w tych waszych wątkach. Dla mnie ta poprzednia wersja była lepsza ale się nauczę. Mogę się pochwalić osiągnięciami mojego Dawida. To umysł ścisły 4 miejsce w matematyce w zawodach gminnych, no i wszystkie inne konkursu w szkole i okolicy. Mistrz ekologi, matematyki, przepisów ruchu drogowego - właśnie z tego ostatniego poszedł teraz na ćwiczenia. Niedługo mają zawody powiatowe. Aśka robi w pzredszkolu postępy. Uczy się jeździć na rowerze. Jakoś idzie dzieci z skrzyżowaną lateralizacją mają z tym problemy. Najważniejsze jednak że da się do wszystkiego przekonać. No i tak jakoś czas nam leci chyba za szybko. Aha mój Dawid ma 10 lat - 3 klasa, bo chyba nie pisałam. Ja jestem z Wami wiekowo równa tak myślę. Słoneczka i pogody ducha Andzia



Temat: oceny na półrocze
Napisałam te wyrazy w cudzysłowie, co znaczy, że nie należy ich czytać
dosłownie. Rozmowa nie była niegrzeczna, ale rodzicom puściły tamy i
powiedzieli wszystko, co się uzbierało. Dodam, że ta nauczycielka uczy
matematyki i rodzice mają jej wiele do zarzucenia w tym kierunku. Między innymi
to, że w jednym tygodniu potrafi zrobić kartkówkę, klasówkę i sprawdzian
(dokładnie tak te nazwy podała, chociaż w formie niewiele się różniły), a po
każdej lekcji daje na zadanie po kilka stron (4 -5) z ćwiczeń albo książki.
Rozumiem, że należy sprawdzać wiadomości i dawać zadania, ale tu chodzi o
przemęczanie dzieci. A do tego te kółka! Kiedy te dzieci mają na to wszystko
znaleźć czas?



Temat: Dzwonek i koniec
Dzwonek i koniec
Mam dziecko w 4 klasie i tak wygląda jego dzień-wtorek-
konczy lekcje 16.20 w środę ma na 8.00 6 lekcji
zadania z matematyki z książki i ćwiczeń to około 27 działań na
mnożęnie i dzielenie pisemne z liczbami powyżęj 5 cyfr, -zajmuje to
mojemu dziecku gdzyż jest b staranne okolo 3 godziny-potem
wypracowanie z polskiego okolo 1,5 godziny, zadanie z angielskiego
10 zdań do przetlumaczenia, wszsskie zadania sa na drugi dziń
dziecko idzie spać około 24-jest zmęczone a na drugi dzień ma
sprawdzian z historii



Temat: Rodzice uczniów: Lekcje od 9 zamiast od 8 rano
W ubiegłym roku moja klasa(I-III) zaczynała lekcje o 9:40. Pierwsze dzieciaki
schodziły się do świetlicy o 7:15. Po 2,5 godziny czekania na lekcje były już
mocno zmęczone. Zajęcia kończyły się standardowo o 14:25. Ostatnie dwie lekcje
to po prostu była męczarnia. I nie mówcie mi, że można wtedy robić zajęcia z
plastyki itp. Po pierwsze jest do zrealizowania określony rodzaj zadań i często
oznaczałoby to rezygnację z np. ćwiczeń ortograficznych, albo matematyki, a po
drugie dzieci były zbyt zmęczone, żeby się bawić( plastyka czy technika to
przecież rodzaj zabawy). Nawet wyjście na spacer czy zabawa na boisku nie była
już dla nich atrakcyjna. Były zwyczajnie zmęczone i głodne mimo obiadu na
długiej przerwie. Dotyczyło to zarówno dzieci przychodzących do szkoły przed
8,jak i tych, które rodzice dowozili na 9:40. No i rodzice uczniów czekających na
zajęcia to, owszem, sprzedawcy, ale też nauczyciele, lekarze, urzędnicy.



Temat: Trzeba odchudzić tornistry!
Na zebraniach z rodzicami często poruszamy ten temat, ale nigdy nie znajdujemy
rozwiązaniaproblemu. Dzieci z torbami przechodzą z jednej klasy do drugiej więc
nie zostawią książek w klasie. próbowały też umawiać się,że jeden przynosi
książkę do j. polskiego adrugi do matematyki, ale w różnych klasach siedzą z
innymi kolegami i nic z tego nie wyszło. Dzieci noszą w plecakach oprócz
książek , ćwiczenia, atlasy, przybory do plastyki.



Temat: 17 proc. pomorskich maturzystów oblało maturę
Pisząc to wszystko tutaj opieram się na własnych doświadczeniach, nie na
wykopaliskach.
Bardzo nie podoba mi się, że psychologowie poddają się presji rodziców i
uczniów, wypisując zaświadczenia - delikatnie mówiąc - naciągane.Natomiast
miałam do czynienia z bardzo inteligentnymi uczniami, o wyjątkowych
uzdolnieniach matematycznych, a do tego pracowitymi, którzy wszelkie języki
opanowywali z bardzo dużym trudem.
Pismo lustrzane jest jednym z objawów, wskazujących na dysleksję.
A nad dysleksją trzeba pracować! Jest tak dużo ćwiczeń na różne formy tej
dolegliwości, że w znacznym stopniu można wspomóc ucznia w rozwijaniu
kompetencji językowych. Kuratorium wygodnie jest tak postępować, bo nie chce
przyznawać dodatkowych funduszy na pracę specjalistyczną z dziećmi i młodzieżą.

Znam też takie osoby, które wyśmiewały ten problem dopóty, dopóki nie trafiły im
się dzieci z takim właśnie problemem. Teraz patrzą na tę sprawę zupełnie inaczej...



Temat: program-Didasco
w naszej szkole dzieci ucza sie z ksiazek 'Ja ty my' Didasko. Duzy zestaw
podrecznikow - w tym oprocz normalnej ksiazki, czytanek, 5 zeszytow cwiczen
jeszcze Ksiega zagadek, zeszyt do kaligragii, cwiczenia ortograficzne i jeszcze
inne ktorych nie wymienie bo sa w szkole (podreczniki kupowane byly przez
szkole i zostaja w szkole, ogladalam je tylko 'na szybko' w dzien rozpoczecia).
Z tego co widzialam to jestem zadowolona - ksiazki bardzo ladne, kolorowe,
piekne zdjecia, program tez mi sie podoba - zadnej nauki literek od nowa, od
razu normalne czytanki (z dwuznakami), zadania matematyczne zabawne,
podchwytliwe i wcale nie takie proste dla I-szaka ;)

Aga



Temat: jak raczkują Wasze niemowlaki ??
Nasza córka także nie raczkuje i stąd zalecone ćwiczenia przez neurologa, które
maja stymulować dziecko do tego, aby zaczęło to robić. Nasze dziecko jest
zainteresowane wyłącznie siedzeniem, przewracaniem się z brzuszka na plecy i
leżeniem na plecach. Nawet pełzanie idzie jej opornie. A my chcemy, aby
raczkowała, bo inaczej: dysleksja, brak koordynacji ruchowej w sporcie, kłopoty
z pamięcią, matematyką, skoliozy .... )




Strona 1 z 4 • Znaleźliśmy 164 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates