Ćwiczenia pisania dla dzieci

Podobne podstrony
 
Czytasz wiadomości wyszukane dla frazy: Ćwiczenia pisania dla dzieci




Temat: jak uczyc jez.obcego dzieci 6-letnie?
Zgadzam się z przedmówczynią. Małe dzieci uwielbiają się ruszać, klaskać,
skakać, więc całe zajęcia powinny być przeprowadzane w ruchu. Nauczyciel musi
dziecku wszystko pokazać dlatego podstawa to ładne i wyraźne flashcards.
Dziecko zapamięta to, co mu się spodoba. Ja używam książki "Sparks". Pierwsza
część jest co prawda dla I-klasistów, ale Ty możesz np. opuścić ćwiczenia w
których dziecko musi pisać czy czytać. Książka jest warta zainteresowania ze
względu na świetne piosenki i chants. Dziecko nie da rady ich nie zapamiętać. A
teacher's book nieoceniony. Tysiące pomysłów a na dziecięcych buziach
uśmechy... :)





Temat: jakim cudem nauczyć dziecko pisać będąc leworęczny
jakim cudem nauczyć dziecko pisać będąc leworęczny
jestem leworeczna, mam 6 letniego synka i wiecie za cholere nie
jestem w stanie go nauczyc pisania. jak mu pokazuje jak się pisze
literke, to on biedny nie widzi, bo ja mu siłą rzeczy zasłaniam.
stawialam go z drugiej strony, ale tez tą ręką zakrywam literki.
Kupilam tablice i pisze mu kredą, ale jednak ćwiczenia w zeszycie to
co innego. W koncu tata z nim cwiczy pisanie, ale mnie to wkurza.
otwieracze, chochle, nozyce etc pół biedy, ale to juz mnie wnierwia
totalnie. CALKOWITA BEZRADNOŚĆ





Temat: leworęczny zerówkowicz
Bardzo dobre są następujące zeszyty ćwiczeń dla dzieci:
"LEWa ręka rysuje i pisze" (ćwiczenia przygotowujące do pisania dla dzieci
leworęcznych – część 1, 2, 3)
www.harmonia.gda.pl/index.php?s=karta&id=106&PHPSESSID=cbb67f2630c020e65f107990801cb4d9oraz
"Kaligrafia małych liter i cyfr dla prawo- i leworęcznych"
www.merlin.com.pl/frontend/towar/413747
Więcej o leworęczności:
www.modnopole.pl/dysleksja/lewo.htm



Temat: zerówka
>Często uczymy dziecko pisania
> drukowanymi wielkimi literami- to błąd- do pisania służą litery pisane, do
> czytania- litery drukowane. Dziecko w 1-szej klasie ma póxniej ogromny problem
> z przestawieniem się. A przecież pisanie to najtrudniejsza rzecz jaką dziecko
> musi opanować- bo nie dośc że musi się zmieścić w tych nieszczęsnych linijkach,
>
> że literki które pisze muszą być czytelne to jeśzcze pisząc musi to robić
> poprawnie ortograficznie.

Takkk człowiek uczy się na błędach- i sam taki popełniłam uczyłam na początku
syna pisać drukowanymi literami i dopiero zerówka wymusiła na nim ćwiczenia
liter pisanych.
Glottodydaktyka to wspaniała sprawa, kupiłam klocki LOGO z zestawami ćwiczeń jak
PInek miał ponad 2 lata.
Naprawdę szczerze polecam te klocuszki(kosztują teraz ponad 80 zł)- służą
najpierw do budowania przemyślnych budowli a potem dziecko zaczyna dostrzegać na
nich litery.

> Zerówka jest miejscem gdzie dzieci przygotowuje się do etapu szkolnego,
> podciąga dzieci słabsze, dzieci zdolniejsze mogą utrwalać wczesniej zdobytą
> wiedzę. Uczęszczając do zerówki dziecko na pewno nie obniży swojego poziomu
> intelektualnego ale na pewno dojrzeje przede wszystkim emocjonalnie, a to
> pozwoli mu na mniej stresowe zmierzenie się z problemami szkolnymi.

dokładnie popiera to
pozwala na obycie się ze szkolnymi problemami,nauce współżycia w grupie,
sprostaniu wymaganiom nauczycielki.




Temat: zabawy fundamentalne
Oto przykład z Zabaw Fundamentalnych 2 (dla dzieci w wieku 2-6 lat):
"Pisanie na plecach"
Zabawa dla dzieci w wieku 2-4 lata. Pomaga w opanowaniu umiejętności pisania.
CO NALEŻY ZROBIĆ: Jeżeli dziecko czasem myli ształty liter (np. b i d), weź dużą
kartkę papieru i powieś ją na gładkiej ścianie. Daj dziecku gruby flamaster i
ustaw tak, by mogło pisać na kartce.
Stań za nim i używając palca wskazującego pisz na jego plecach jedną literę, ale
bardzo dużą. Powiedz dziecku: "To jest b". Nakłoń dziecko do powtórzenia i
napisania litery na kartce. Ucz tylko jednej litery aż do momentu, gdy dziecko
będzie pisać ją poprawnie.
JAK TO POMAGA DZIECKU W NAUCE: Dzięki takim ćwiczeniom tworzy się w pamięci
wzorzec, który ułatwi pisanie liter.
WSKAZÓWKA: Pisz każdą literę dwukrotnie, a przy drugim razie opisuj
pociągnięcia. Powiedz: "b" (nie "be"). "Najpierw kreska w dół, a potem kółko,
jak piłka". Powtórz, jeśli trzeba.
I JESZCZE JEDNO: To ćwiczenie pomaga zarówno dzieciom, które mają słabą
koordynację ruchu ręka-oko, jak i tym, które mylą wygląd liter.

W "Zabawach 2" jest książka z 289 takimi zabawami, podręcznik dla rodziców i
różne karty z pomocami, kupiłam na www.berek.pl/zabfun.htm i gorąco
polecam!



Temat: Jak ćwiczyć z dzieckiem
Jak ćwiczyć z dzieckiem
Nieporozumieniem jest głoskowanie z dzieckiem. To jedna z
głównych przyczyn tzw."dysleksji nabytej". Dziecko nigdy
naturalnie, nie głoskuje w procesie rozwoju mowy. gaworzenie to
przecież sylaby otwarte! Po co je sztucznie rozbijać dziwnymi
ćwiczeniami?! Proponuję ćwiczenia słuchowe z dziećmi w wieku
przedszkolnym w oparciu o analizę i syntezę sylab otwartych:
dziecko mówi jakie sylaby słyszy w wyrazach typu: mama, tata,
sala, lala itp. po czym scala sylaby w słowo: Ka-sa, lo-ki, so-
ki itp. Sylaby tworzą też wyrazy czyli zapisane słowa. Dziecko
to co słyszy jest w stanie później zapisać. Głoskowanie nie - w
naszym języku mamy dużo zbyt zjawisk fonetycznych. Głoskowanie
prowadzi do licznych trudności w czytaniu i pisaniu. Dziecko
zmuszane do analizy i syntezy "głoskowej" wyrazów napisanych
(absurd) nie potrafi tego dokonać, bo się nie da. Inaczej mówimy
a inaczej przecież piszemy. Pisanie i czytanie to posługiwanie
się literami a nie głoskami. Małgorzata Spendel ,psycholog,
logopeda od wielu lat zajmuję się dysleksją.



Temat: dla dzieci piszących lewą rączką
dla dzieci piszących lewą rączką
Czy macie jakieś ciekawe pomysły, linki, książki gdzie mogę znaleźć
opracowania dla dziecka piszącego lewą rączką. Dopiero pódzie do szkoły ale
chciałabym zacząć ćwiczyć pisanie; niby tyle się teraz mówi, że dzieci nie są
zmuszane do pisania lewą rączką i mogą sobie nią pisać ale specjalnie
przygotowanych materiałów nie ma. Rysowanie po śladzie, ćwiczenie rączki
piszącej...lewej



Temat: co sądzicie?
Jeśli są jakieś podejrzenia, że rozwój dziecka nie przebiega
prawidłowo zawsze dobrze przebadać i zdiagnozować dziecko, aby
wiedzieć jak mu pomóc. Jeśli dziecko ma zaburzenia SI - napewno
warto podjąć terapię. Ważne, żeby zrobili to dobrzy specjaliści.
Pisałaś o tym, że synek ma problemy z mową, rozróżnianiem głosek,
czytaniem, łączeniem głosek. Te problemy mogą wskazywać na
nieprawidłowości w zakresie percepcji słuchowej, a w szczególności
słaby słuch fonematyczny. Oczywiście na odległość trudno mi
dokładnie osądzać co jest powodem problemów z nauką czytania, ale
takie mogę mieć podejrzenia. Jestem nauczycielką i z mojego
doświadczenia wynika, że dzieciom z tego typu problemami w nauce
czytania pomaga zastosowanie metody sylabowej. Jest taka
książka "Elementarz. Teksty do czytania metodą sylabowa"
wydawnictwa "Pasja". Znam sporo dzieci, którym ćwiczenia z tą
książką bardzo pomogły w nauce czytania, a wynika to stąd, że
dziecku łatwiej połączyć słuchowo całe sylaby niż pojedyńcze głoski.
Myślę, że jeśli synek nauczy się czytać, to napewno wpłynie to na
jego samoocenę i funkcjonowanie. Pewnie przydałyby się też jakieś
inne ćwiczenia, ale może logopeda coś zalecił? Ja w każdym razie
polecam tą książkę. Ćwiczenia najlepiej prowadzić codziennie - nie
trzeba długo - 15min - 0,5h wystarczy, ważna jest regularność.
dybyś miała jeszcze jakieś pytania szczegółowe możesz pisać na adres
gazetowy.Pozdrawiam. Ola



Temat: Która SP w KRK. robi stary program dla kl.I.
Która SP w KRK. robi stary program dla kl.I.
Czy są w Krakowie szkoły podstawowe, które w kl.I dostosowują program do
dzieci, a nie dzieci do programu ? Nauczyciele którzy, jeżeli widzą, że w
klasie jest 99% 7-mio latków, których większość rozpoczyna szkołę umiejąc
składać litery i pisać, starają się ćwiczyć te umiejętności dalej? A nie
ściśle "robią program" i malowanki do bólu ?
Do tej pory byłam przekonana do szkoły państwowej, która jest najbliżej mojego
bloku i która miała całkiem niezłe wyniki końcowego egzaminu. Rozmawiałam
jednak ostatnio z kilkoma mami z mojego osiedla, których dzieci poszły tam do
kl. I i się załąmałam Dzieci do tej pory nic innego nie robią, tylko malują
Zero literek i cyferek
Mój syn jest z 01.2009, nie chciałam , żeby poszedł wcześniej do szkoły, bo
jest dzieckiem bardzo ruchliwym, niektórzy, nawet podejrzewają go o ADHD (np.
pediatra). Psycholog i nauczyciele w aktualnym przedszkolu twierdzą, że nic
podobnego, jest po prostu bardzo inteligenty, ciekawski i do tego bardzo
ruchliwy. Trzeba go dobrze czymś zainteresować i jest ok.
W zeszłym roku - jak ćwiczyli malowanki w przedszkolu, to nie lubił tego i
łobuzował. W tym roku (kl.0), uczą się pisać, czytać , dodawać odejmować i
widzi tego cel. Nie lubi ćwiczyć, ale jeżeli wie, że będzie mógł przeczytać
sam to co chce i nikogo o to nie prosić, to bardzo się stara. Zadania
matematyczne za to bardzo mu łatwo przychodzą i bardzo to lubi. Jak widzę, że
wg. nowego programu, karty pracy, które robią teraz, będą dopiro w IIkl., to
już się boję problemów z nim w kl.I



Temat: pomocy dziecko niechce sie uczyc
mam podobną córkę w podobnym wieku
moje rady:
1. systematyczność. Odrabianie lekcji zawsze w tym samym czasie, zawsze w tym
samym miejscu, i raczej jak najwcześniej, niż jak najpóźniej
2. wprowadzenie zasady, że jak lekcje gotowe, dopiero może robić, co chce
(nawet bawić się lalkami cały dzień)
2. nie przeciągać odrabiania lekcji. Skończyć jak najszybciej. Uświadomić
dziecko, że jak się przyłoży i szybko skończy, to ma więcej wolnego czasu.
Nawet nastawić zegar i robić "wyścig z czasem".
3. dodatkowo ćwiczyć coś (tabliczkę mnożenia itp.) tylko jeśli są z tym
problemy. Jeśli nie umie tak, jak jest w klasie wymagane. A nie ćwiczyć tylko
dlatego, że pani kazała ćwiczyć, kiedy dziecko już umie.
4. dać sobie spokój z ładnym pisaniem. Przyjdzie samo z upływem czasu. Albo nie
przyjdzie, ale to też nie tragedia. Pismo powinno być czytelne, poprawne, a
pisanie w miarę szybkie.
pozdrawiam
ruda



Temat: dziecko niekoncentrujące się a nauka w klasie 1
Nie wiem czy PP pisze do mnie , ale i tak odpowiem.
Paweł zawsze był bardzo żywim i szybko uczącym się dzieckiem - więc i szybko
nudzącym się. Do przedszkola chodził ponad 4 lata a że innych problemów nie
sprawiał nikt nie robił problemu z jego ruchliwości.
Paweł nigdy do tej pory nie uczył sie literek pisma pisanego, jest też
leworęczny - więc większy problem z tą nauką. Pomyślałam więc, że trzeba teraz
troche przysiąść i poćwiczyć pisanie - zanim do zeszytu na czysto to najpierw
na brudno - nie za długo, żeby nie zniechecic.
Dodatkowo, chciałam nauczyć go też poprawnego siedzenia przy biurku - bo
rodzice krzywi a on też zaczyna.
I w tym momencie było już za dużo - nie poznałam mego dziecka, poszłam do
pediatry myśląc , że może coś mu sie stało.
Lekarzowi też jego zachowanie w gabinecie się nie spodobało. Paweł lekarza zna
i zachowywał się naturalnie - był w jakimś swoim świecie - rysował coś na
kozetce, chodził po gabinecie i wszędzie zaglądał. Lekarz zlecił kupę badań.
W tym momencie bardzo pomogła mi książka o nadpobudliwości u dzieci (3 polskich
autorów) nawet jezeli Paweł nie ma nadpobudliwości ADHD - to i tak potrzebuje
trochę innego podejścia.
Odpusciłam proste siedzenie - chodzi teraz na basen.
Efekty ćwiczenia w pisaniu widzi sam - oceny ma najlepsze, więc z oporami ale
ćwiczy chociaż nauka wygląda ciekawie.
Od pani wiem, że na razie tak samo zachowuje sie połowa klasy.
Więc czekam.
I dlatego nie rozumiem tamtej nauczycielki usiłującej pozbyć sie dziecka po 3
tygodniach nauki.




Temat: Lateralizacja skrzyzowana
Witaj
Powiem w skrócie, że u nas te ćwiczenia wyglądały m.w. tak: Cwiczyliśmy
OBYDWIE rączki (córcia miała wtedy 5 lat). Np. gniotła papierowe kule jedną
ręką i taką samą ilość kul drugą ręką, ponieważ jej prawa rączka była o wiele
słabsza od lewej, a akurat prawą się posługiwała. Gniotła na zmianę rączkami
kulki z plasteliny, aby wzmocnić mięśnie. "Wyżymała" pranie, rzucała te
wygniecione kulki do kosza z pewnej odległości na przemian prawą i lewą ręką,
zamykając przy tym jedno oko, patrzyła przez papierową lunetę. Było tych
ćwiczeń naprawdę mnóstwo. Oprócz tego malowała dużo farbami, żeby wyrobić
precyzję rąk. To wszystko w jakimś stopniu poprawiło koordynację, ale pod
względem manualnym (tylko)córka jednak odstaje od rówieśników. Ponieważ
piszesz,że dziecko raczej nie jest dyslektykiem, chciałabym Ci zwrócić uwagę,że
często poradnie "boją?" się pisać,że dziecko należy do "grupy ryzyka
dysleksji". Jednakowoż nie wiem,co masz napisane w opinii. Nie wiem, jak u
Twojego dziecka z czytaniem, rysowaniem, zapinaniem guzików. W każdym razie
ćwiczenia reedukacyjne sporo potrafią zrobić dobrego i zapobiec powstaniu
ewentualnych deficytów. Moja córka chodziła na takowe przez 3 lata do poradni i
ćwiczyła pod okiem doświadczonego pedagoga. Jeśli masz ochotę popisac,
zapraszam na priva. Pozdrawiam



Temat: Syn - nieuk
ja się podepnę pod Twój wątek bo też nie wiem co z synem robić. Chodzi jeszcze
do zerówki ale nauczycielka już mnie przestrzega że może z nim być trudno w
szkole. Adaś nie lubi żadnych czynności związanych z pisaniem, malowaniem itd,
tak jakby był pozbawiony zdolności manualnych (mhm ja nawet wiem po kim to ma,
do tej pory nienawidzę pisać). Teraz po zajęciach w zerówce jeszcze w domu musi
ćwiczyć malowanie, pisanie, robienie szlaczków i strasznie cierpi przy tym. Ja
mam do Was takie pytanie - moja mama nigdy nie odrabiała z nami lekcji (tzn nie
siedziała nad nami, nie dyktowała, nie sprawdzała) sami odrabialiśmi, sami
pilnowaliśmy tego żeby wszystko było zrobione. Zauważyłam że teraz bardzo dużo
rodziców "siedzi" w książkach z dziećmi, że dzieci nie odrabiają lekcji jeśli
rodzic nie sprawdzi. Sama nie wiem co mam robić z jednej strony uważam że moja
mama miała rację tak robiąc a z drugiej nie chce aby moje dzieci były w
czymkolwiek zaniedbane. Ja nie wiem czy mam im zeszyty wertować, sprawdzać,
siedzieć nad nimi jak będą lekcje odrabiać?? Jak wy robicie??



Temat: DYSGRAFIA
Nie wiem dlaczego, może dysgrafia mniej przeszkadza?
Piotrek układał klocki wg schematu i bez schematu, z rowerem też nie miał
kłopotu, sznurowadła - zawsze rozwiązane. Nigdy nie lubił rysować, kolorowanki
były dla niego horrorem. W poradni powiedziano mi że dysgrafii nie da się
"wyćwiczyć". Można nauczyć się pisma drukowanego - będzie bardziej czytelne.
Mimo dysgrafii Piotrek jest najlepszym uczniem w klasie. I tu pojawia się
problem - jemu pismo nie jest do szczęścia potrzebne, on pamięta doskonale to co
przeczytał bądź usłyszał. Ćwiczenia pisma traktuje więc jak niepotrzebną stratę
czasu, ćwiczy bo musi.
Inną sprawą jest stosunek nauczycieli do ograniczeń dziecka. Dotąd było w
porządku - Piotrek odpowiadał ustnie albo czytał nauczycielce co napisał na
klasówce. Na ostatnim zebraniu wychowawczyni, nauczycielka historii powiedziała
"ja nie mam obowiązku czytać Piotrka prac, tracę na to dużo czasu". Tak jakby ją
jedną nie obowiązywało rozporządzenie ministra edukacji. W poradni powiedziano
mi że dysgrafik może wszystkie prace, ze wszystkich przedmiotów pisać na
klawiaturze, klasówki w formie testu albo odpowiedzi ustnej. O klawiaturze
jeszcze w szkole nie mówiłam (dotąd sobie radził), obawiam się ze nauczycielom,
przynajmniej niektórym, wyda się to dziwactwem.
Jeśli chodzi o ćwiczenia pisma drukowanego - Piotrek dostał arkusze odpowiednio
poliniowane. Łatwiej mu na takich arkuszach pisać trzymając się linii, bez tego
literki "skaczą" bez ładu i składu po całej kartce. Same ćwiczenia to pisanie ze
słuchu albo przepisywanie tekstu, obojętnie jakiego.



Temat: Który podręcznik uważacie za najgorszy ???
Podręczniki wyglądają teraz nieco inaczej, bo przez te lata metodyka nauczania,
zwlaszca metodyka nauczania języka angieslkeigo posżła bardzo do przodu.
Uczniowie uczący się na tych 'klarownych' podręcznikach sprzed kilkunastu-
kilkudziesieciu lat w małym procencie potrafią się dziś poprawnie komunikowac
po angielsku, że nie wspomnę o wyższych staponiach biegłosci wladania
językiem... 2 pokolenia Polaków uczyło się ze specjalnie przygotowanych
podreczników rosyjskiego. Czy znają dzis rosyjski?
Co do zadan domowych cześciowo przyznaję Ci rację - uważam, ze w wypadku dzieci
zaczynających naukę języka obcego dobrym rozwiązaniem jest komplet ksiazki i
ćwiczen, gdzie ćwiczenia, robione z reguly samodzielnie w domu, mają polecenia
w języku polskim.
Co do zapisu fonetycznego, to przyłaczę się do większości filologów, którzy
powiedza Ci, ze w wypadku polskich dzieci w klasie czwartej wśród ktorych tyle
ma kłopoty z poprawnym pisaniem i czytanie, nie mówiąc o dysleksjach i innych
wprowadzanie alfabetu fonetycznego wprowadzi więcej szkody niż pozytku. Ze
starszymi dziećmi, czemu nie.



Temat: Szkołom i przedszkolom integracyjnym w Poznaniu...
Obcinanie godzin nauczycielom wspomagającym to wbrew Statutowi Szkoły z
Oddziałami Integracyjnymi, gdzie zapewnia im się odpowiednią pomoc, przez tą
pomoc rozumie się m.in. pomoc podczas lekcji, w zapisie tematu i notatek, w
zrozumieniu zadania itp, kto ma pomóc jak nauczyciel prowadzący pozostanie SAM?
Pewnie, można by powiedzieć, że nauczyciel może przygotować sobie notatki i
dodatkowe ćwiczenia dla dzieci niepełnosprawnych wcześniej i dać na ksero...ale
nauczyciel dostępu do tego ksero nie ma!(nie ma pieniędzy na ksero, albo jest
popsute). A co jeśli dziecko podczas lekcji będzie musiało wyjść(wyjechać)do
toalety? nauczyciel przecież nie może wychodzić podczas lekcji i pozostawiać
bez opieki klasy. A może dajmy sobie spokój z tą cała integracją, niech te
dzieci(które są tak kochane)pozostaną sobie w domu bez dostępu do wiedzy,
rehabilitacji i bez kontaktu z innymi dziećmi...później mądrzy doktorzy z
komisji ZUS nie przyznają im rent, bo nie mogą chodzić czy pisać, ale mogą może
śpiewać, albo występować w cyrku...A to Polska właśnie!



Temat: mamy 5-latków odezwijcie się!!!!!
Witaj!
Fajnie że się odezwałaś. Dawno nie zaglądałam na forum, bo byłam z młodszą
córcią w szpitalu (zapalenie płuc) a przy tym złapałyśmy rotawirusa (koszmar!).
Na szczęście Emilka była przez ten czas u dziadków, więc na szczęście choroba ją
ominęła. U nas w przedszkolach też teraz panuje ospa i trochę boję się żeby
Emilka nie przyniosła do domu i nie zaraziła Ali. Z tego co piszesz u Ciebie
synek nie zaraził się od siostry. Mam nadzieję, że jednak w Emilki przedszkolu
ospy na razie nie będzie.
Piszesz że Twoja Ola jest trochę drobniejsza i niższa od rówieśników. U mnie
właśnie podobnie, Emila nie jest może niska (to po rodzicach) ale bardzo drobna
i po za tym wydaje się bardziej dziecinna i mniej samodzielna od rówieśników. A
jak u Twojej Oli z samodzielnością, czy dobrze sobie radzi w przedszkolu?
W przedszkolu uczą się też pisać literki, Emila stara się w domu ćwiczyć
pisanie, bo mówi że wszystkie dzieci z grupy umieją pisać. Wydaje mi się to
przesadą, tłumaczę jej, że na pewno zdąży nauczyć się pisania, ale ona bardzo
się tym przejmuje.
POzdrawiam. Edyta.




Temat: Gdzie kupię przedmioty dla leworęcznego dziecka?
witam, czego potrzebujesz?
ile ma lat Twoje dziecko?
linijki,ekierki,kątomierze,temperówki, stalówki, uchwyty korygujące uchwyt przy
pisaniu?
zeszyt z ukośna liniatura? ćwiczenia do pisania? czy pisze pismem lustrzanym?
co potrzebujesz?
też jestem z łodzi i jak bóg da,(i urząd pracy, ) (wniosek leży w urzędzie...)
mam zamiar otworzyć sklep z art. dla osób leworęcznych...
od trzech miesięcy szukam producentów w całej europie i nie tylko....
napisz, to pogadamy. TO NIE żART!!!
POZDRAWIAM




Temat: Rocznik 97
po wszystkich swietych
patrykowi przeszlo juz wtedy, tylko raz wymiotowal. dzisiaj pani w szkole
powiedziala, ze kilkoro dzieci w piatek nie przyszlo, bo wymiotowali. moze na
stolowce cos?? no nie wiem.. w kazdym razie juz jest ok i dzisiaj, wprawdzie
dosc niechetnie, ale poszedl do szkoly. cale 4 dni odrabialismy zaleglosci ze
szkoly. postanowilismy tez sami zadbac o jego intelektualny rozwoj i kupilismy
dodatkowe ksiazeczki do cwiczenia pisania, do liczenia i zestaw lektur dla
klasy I. ze swoim liczeniem nas zaskoczyl, swietnie sobie poradzil z
dzialaniami. a w szkole dalej pisza cyferki 1, 2 i 3 z lektur przeczzytal dwa
wierszyki i coprawda niewiele z nich zrozumial (ma to po mnie ) ale smial sie
z rymow na poczatek moze byc

a propos swieta zmarlych: czy wasze dzieci wiedza, co to jest smierc?




Temat: Walka z napięciem rączek
Moim zdaniem to jest ewidentnie wzmożone napięcie mięśniowe. To samo u mojego
synka: odginanie się do tyłu, ściśnięte barki, zaciśnięte piąstki, ruchy rąk
szarpane, problem z dosięganiem zabawek nie mówiąc o łapaniu, a każde emocje
nasilają to napięcie.
Może skonsultuj się z innym rehabilitantem ? Ja ten ucisk też robiłam i nic nam
to nie dało, szczerze mówiąc nie wiem na co miałby on pomóc. Ćwiczenia musi ci
pokazać rehabilitant bo tak pisać na forum to ani nie umiem, ani nie miałabym
odwagi żeby nie skrzywdzić twojego dziecka, bo ćwiczenia powinny być dobrane
indywidualnie.
Trzymaj się,
Iza




Temat: uczyc czytac 3- latka??
Mala probuje pisac - SAMA
Pocieszyłyście mnie. Chyab rzeczywiście teraz dzieci bardziej chłoną. Mała
zaczęła sama ćwiczyć pisanie literek. Wczoraj przeczytała pierwsze słowo -
MAMA. Napisałam jej na takim znikopisie, a ona od razu to przeczytała.
Dalej wieczorami bawimy się w czytanie z Kocham Czytać. Oglądamy różne zeszyt
na zmianę. <Mała jest zachwycona i na razie nie wygląda, żeby jej się nudziło.
Pozdrawiam



Temat: "opadły mi ręce"
No właśnie.
Szlaban na komputer to niezly pomysł, ale zamiast siedzieć i cwiczyć pisanie,
lepiej by za piłką pobiegał, na rowerze pojeździł - sama uczyłam kiedys w
podstawówce i nie mogłam pojąć, jak te dzieci sa w stanie wysiedzieć tyle
godzin na pupie, słłuchać nauczycieli i robic rzeczy, które najczęściej wcale
ich nie obchodzą. Brrrrr...
Wiekszość chłopców, o ile pamietam, zachowuje sie jak Twój syn. więc martwic
sie chyba nie ma o co, ale mozliwość fizycznego wyzycia sie konieczna.
I jak najmniej kazań. To nic nie daje, tylko dziecko staje okoniem.



Temat: Czym zająć dziecko w biurze?
no właśnie... dzieci lubią robic to, co rodzice;
ja kiedyś przyniosłam swoją prace do domu - syn dostał puste arkusze, na których
zapisujemy wyniki pomiarowe - to było świetne ćwiczenie na pisanie cyferek;

u babci "wypełnia" druczki ZUS

a może znalazłabys jej prawdziwie użyteczne zajęcie - ja, bywając u mojej mamy w
biurze byłam bardzo szczęsliwa, gdy dostawałam prawdziwe zadanie -
przygotowywałam druczki do przelewów - trzeba było złożyc kartkę wzdłuż
przerywanej linii - zadanie banalne i nudne ale jakie pożyteczne




Temat: Podręcznik do polskiego dla dzieci polonijnych
Oczywiście za późno zajrzałam na podaną przez Ciebie stronę. Miałam na myśli
tych pięć pierwszych książek - autorzy: Łukasik, Petkowicz, Ptaszewski. Reszta
to przeważnie dodatkowe ćwiczenia w pisaniu literek i cyferek. Ta seria jest
bardzo bogata, jak studnia bez dna. Jest tylko pytanie, kiedy to wszystko
robić? Zwłaszcza w przypadku dzieci dwujęzycznych. Pozdrawiam.




Temat: Polonia latynoamerykanska
Witaj Stacita, pisze wprawdzie z WARSZAWY bo ZWROCILAM UWAGE NA TWOJE
INTERESUJACE IMIE - SKAD POCHODZI?
Jesli pozwolisz powiem dwa słowa o sobie , jestem nauczycielka i poszukuje
czytanki lub ćwiczen do pisania z roznych krajow, moze masz dzieci albo
znajomych ktorzy moga miec do przekazania uzywane podreczniki z pierwszej klasy
wydane w Ameryce (chodzi o przykladowy egzemplarz)
dzis zobaczylam rano przez okno, ze zakwitly drzewa na bialo myslalam ze spadl
snieg pozdrawiam renata >

Moze to zabrzmi skomplikowanie, ale ja dzieki peruwianskiemu mezowi co roku
> spedzam trzy miesiace w boliwijskich Andach (badania antropologiczne), a tak
w
> ogole to aktualnie mieszkamy w USA (co mam nadzieje szybko ulegnie zmianie,
bo
> mi sie ten kraj wyjatkowo nie podoooobaaaaa!!)
>
> pozdro,
> Stacita de Chavez




Temat: dysgrafia-pomocy!
dysgrafia-pomocy!
Jak pomoc dziecku, u ktorego stwierdzono dysgrafie i ktore zaczyna miec coraz
powazniejsze klopoty z szybkim i czytelnym notowaniem? Psycholog byl dosyc
niekonkretny, powiedzial tylko, ze trening polegajacy na przepisywaniu
tekstow nic nie da - nie bardzo zrozumialam - dlaczego? Moze ktos moze mnie
oswiecic? Kiedys mowilo sie, ze dziecko bazgrze i tak dlugo musialo cwiczyc
pisanie, az mu sie reka jako tako wyrobila. Teraz mowi sie, ze ma dysgrafie,
dostaje zaswiadczenie do szkoly i nie jest w stanie zrobic na lekcji
czytelnych notatek. Doradzcie, co robic?!
Dodam tylko, ze chodzi o 11-latka.



Temat: czasopisma
:-)))))))))))))

przepraszam, że skupiłam się na cenie,

w Twoim poście przeczytałam

"proszę o cenę" zamiast "o ocenę"

:-)))))))))))

kwestia oceny,
to
"Miś" jest świetny, choć nie wszystkie opowieści
syn lubi, np. o Florce go nudzą, ale wiem, że inne dzieci ją lubią.

"Kubuś Puchatek"- ja nie znoszę Kubusia w wersji Disneyowskiej,
stąd razi mnie to czasopismo, ale syn je lubi,
ma też spore oj spore (!!!!) walory poznawcze zwłaszcza w zakresie przyrody,
ale wierszyki fatalne (co za rymy !!!!!),
malowanki zupełnie nie dają się niczym pomalować, za śliskie,
syn lubi zagadki: czym różnią się obrazki,
mnie nie podoba się, że jest tam sporo reklam
wydawnictwa Disneya.

"Bob Budowniczy" kiedyś syn go uwielbiał,
od paru miesięcy już nie kupujemy, nie brakuje mu go, może nawet już go nie
wydają ? nie wiem.

"Przedszkolaczek" fajny, ale dla czterolatka jeszcze za trudny,
zwłaszcza ćwiczenia w pisaniu, dla syna nie do przejścia, nawet nie próbujemy,

"Nauka i Zabawa" całkiem dobre, czytamy i wypełniamy od deski do deski.

kupujemy jeszcze wiele innych, po prostu co syn wybierze w kiosku,
wszystkie o podobnych walorach.

Ale tak naprawdę, to wszystkie czasopisma poza "Misiem"
ja wrzuciłabym do jednego worka pt."dobrze że są na rynku, bo kolorowe, zabawne,
można się czegoś dowiedzieć, chwilę pobawić w rysowanie
i wyrzucić",
jedynie "Misia" przechowujemy i wracamy do
przygód Wojtusia, Babci Jadwisi,
przedszkolaków.

Pozdrawiam,
K.



Temat: od kiedy znajomość literek
Widzę że na forum same dzieci- geniusze ))
Cóż, moja Basia ma 4 latka i dopiero od kilku dni zaczęła się interesować
literkami. Umie już napisać Basia (drukowanymi,z tym, ze S muszę jej pomagać).
Wcześniej interesowało ją wszysko inne niż litery. Próbowałam z puzzlami,
klockami, literkami na magnes.NIC.KOMPLETNIE. Tym bardziej, że nie lubi zabaw
plastycznych, nie mam okazji do ćwiczeń w pisaniu.
Wielokrotnie podsuwałam tego typu zabawy ale były one momentalnie ignorowane
(mamo zostaw-chodźmy na rower).
Teraz częściej się pyta o literki - pokazuje niektóre na klawiaturze, ale nadal
szybko zapomina. Jest strasznie ruchliwa i slęczenie nad literkami dłużej niż 3
minuty uważa za nudne.
Mam nadzieję, że przez najbliższe 2 lata nauczy się skupiania i idąc do zerówki
będzie znać literki a przynajmnie będzie gotowa do ich poznania.




Temat: Jak zachęcić 5-6 latka do czytania i pisania ?
Błędy twojego dziecka są jak najbardziej naturalne, dzieci często mają problemy
i mylą p/g d/b z/s, dlatego też naukę pisania rozpoczyna się od rysowania,
malowania i szlaczków. U dzieci przestawianych, mańkutów na praworęcznych to
może być większy problem.
Ćwiczenia na poprawną techniką pisania wygladają tak: wysypujesz na np tacę lub
duży talerz kaszę, ryż, mąke czy co tam masz pod ręką i dziecko rysuje kółka,
esyfloresy, wzorki. Ty musisz pilnować, żeby robiło w odpowiednią stronę.
Przyuważ, że twoje dziecko rysując kółko zaczyna od góry i kieruje się na
prawo, a powinno zacząć od góry i kierować się na lewo. Ćwicz tam też pisanie
innych literek, będzie to o wiele ciekawsze niż zwykłe pisanie i nie powinno
tak szybko znudzić.
Możecie też zaopatrzyć się w tablicę lub pisać kredą na ulicy, dl adziecka to
większa frajda niż pisanie w zeszycie czy na kartce.
Do tego jak najwięcej śmiesznych szlaczków, im więcej powykręcanych tym lepiej.
Ale zacznij od prostych by nie zniechęcić. Pamiętam, że mnie w przedszkolu
najbardziej denerwował taki szlaczek:
images1.fotosik.pl/128/e06f30a1df099214.gif
images2.fotosik.pl/119/b59e79c4b5d74fb0.gif
i też miałam problemy d/b z/s
Aha, no i nie denerwuj się córcia ma jeszcze czas na oswojenie się ze światem
liter.




Temat: zabawy fundamentalne - przykłady
Obrót helikoptera
Obrót helikoptera
Wiek 2 - 4

Co przygotować
Zachęć dziecko by stanęło z rozłożonymi rękoma i kręciło się tak szybko, jak to
tylko możliwe przez 15 sekund. Powiedz „Zatrzymaj się i zamknij oczy, utrzymaj
równowagę, stój prosto” Dziecko powinno stać spokojnie przez 25 sekund aż do
momentu, gdy przestanie mu się kręcić w głowie. Powtórzcie ćwiczenie 5 razy, za
każdym razem dziecko powinno się kręcić w tę samą stronę. Powtarzajcie
ćwiczenie codziennie

Jak to pomaga w nauce
Obrót helikoptera sprawia, iż płyn znajdujący się wewnątrz mechanizmu
słuchowego przesuwa się szybko, co wspomaga wzrost nowych aktywnych komórek w
części mózgu odpowiedzialnej za poczucie równowagi oraz kształtuje w pamięci
wzorzec niezbędny do czytania i pisania

Wskazówka
Jeśli dziecko ma kłopoty z obracaniem się, stań przy nim i pomóż, chwyć dziecko
za rączkę i pociągnij, aby zaczęło się obracać.
I jeszcze jedno
Badane dzieci w Minnesoty w Stanach Zjednoczonych znalazły się w grupie
najlepszych 5% dzieci pod względem osiągnięć w testach sprawdzających
umiejętność czytania i pisania

W jaki sposób działa
Obracanie się, turlanie, przewroty oraz ćwiczenia na drabinkach stymulują
rozwój móżdżku przedsionkowego czyli ośrodka równowagi




Temat: jak zachęcić 5-6 latka do czytania i pisania ?
Witam.

Absolutnie się z Tobą nie zgadzam! I bynajmniej wiek nie ma tu nic do rzeczy.
Wystarczy poczytać o glottodydaktyce, aby się przekonać, że ćwiczenia mające na
celu przygotowanie dzieci do nauki czytania i pisania rozpoczynamy już w grupie
dzieci 3-letnich. I nie wynika to bynajmniej z chorobliwej ambicji rodziców, ale
ze świadomej troski o rozwój własnego dziecka. Przygotowanie do nauki czytania i
pisania ma na celu dążenie do osiągnięcia przez dziecko jak najwyższego poziomu
sprawności analizatora słuchowego, wzrokowego i kinestetyczno- ruchowego. Każde
dziecko ma własny, indywidualny rytm i tempo rozwoju, dlatego powinno być
traktowane w tym zakresie indywidualnie, a ćwiczenia powinny być prowadzone jak
najbardziej w formie zabawowej.
Nie znaczy to jednak, że rodzice, którzy nie prowadzą z dzieckiem takich ćwiczeń
są źli. To trzeba umieć zrobić i zrobi to za nich w odpowiednim czasie szkoła.
Jednak siedzenie z założonymi rękami i krytykowanie mądrych rodziców oraz
nazywanie ich chorymi z ambicji tylko dlatego, że troszczą się o wszechstronny
rozwój swojego dziecka, uważam za nietaktowne i wysoce niekulturalne.
Jeśli nie potrafisz nic sensownego poradzić, lepiej nie odzywaj się wcale.
Kobieta prosiła o radę, a nie o komentowanie jej poczynań.




Temat: metoda rehabilitacji Peta, czy ktos slyszal?
Sprawdziłam. Metoda Peto:

Metodą tą usprawniane są dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Dzieci na
stały pobyt przyjmowane są na 2 -3 lata z przerwą wakacyjną. Celem pobytu jest
takie usamodzielnienie dziecka w podstawowych czynnościach ( chodzenie,
mówienie, i pisanie ) aby mogło ono po zakończeniu usprawniania pójść do
normalnej szkoły. Zajęcia obejmują ćwiczenia ruchowe, naukę mowy, zajęcia
szkolne i samoobsługę.
Szczebelkowa budowa mebli w ośrodku prowokuje dzieci do chwytu i ułatwia
samodzielność utrzymywania pozycji.
Ograniczona liczba sprzętów sprzyja doskonaleniu opanowania zadań ruchowych
wykonywanych za ich pomocą . Ułatwia więc koncentrację na wybranych celach.
W metodzie tej ważny jest stały rozkład dnia, w ciągu którego dużo czasu
przeznacz się na jedzenie, mycie i toaletę.
Ćwiczenia ruchowe nazywane są rytmiczną stabilizacją. Dzieci wykonując każdy
ruch mówią chórem, opisują słowami jego wykonanie i liczą powoli do pięciu,
utrzymując daną pozycję.
W trakcie wszystkich ćwiczeń wprowadzany jest chwyt i podpór, aby w końcu
chodzenie za krzesłem, wstawanie przy ławach i krzesłach, samoobsługę, pisanie.
Metoda ta rozwija wolę i umiejętność samokontroli. Dzieci znają indywidualne
cele, które są jednakowe dla całej grupy i bardzo silnie dążą do ich
osiągnięcia.




Temat: Bezstresowe nauczanie!!!
Bezstresowe nauczanie!!!
TERAPIA PEDAGOGICZNA Z WYKORZYSTANIEM KOMPUTERA

Proponuję terapię komputerową dla dzieci mających trudności w nauce
czytania, pisania i matematyki, oraz dla dzieci o obniżonym ilorazie
inteligencji. Terapia przewiduje pracę dziecka na komputerze z wykorzystaniem
profesjonalnych programów edukacyjnych. Programy te posiadają rekomendację
Polskiego Towarzystwa Dysleksji i Centrum Pomocy Psychologiczno-
Pedagogicznej. Są to programy edukacyjne, dające dziecku możliwość nauki
czytania, pisania i matematyki w trakcie atrakcyjnej zabawy. Programy mówią
do dzieci, reagują na błędy, chwalą je, zachęcają do zabawy, podpowiadają,
powtarzają po kilka razy jedno ćwiczenie (jeśli nie zostało poprawnie
wykonane). Programy eliminują stres, aktywizują ucznia i pozytywnie motywują.
Dają dzieciom możliwość samodzielnego sterowania własną nauką, samodzielnego
wypracowania efektów i zapisania ich, co automatycznie wzmacnia poczucie
własnej wartości dziecka. Pomagają dzieciom opanować wiele trudnych
umiejętności niezbędnych w nauce. Kształcą percepcję i pamięć wzrokową,
słuchową oraz koordynację wzrokowo-słuchowo-ruchową.

Programy te są stosowane z ogromnym powodzeniem w terapii indywidualnej już
od sześciu lat.

Serdecznie zapraszam!!! www.terapiakomputerowa.prv.pl




Temat: kocham dzieci? Nie! nie lubie, nie kochami juz!
triss_merigold6 napisała:

> Nauczyciel nie musi wywoływać cieplejszych uczuć. Wystarczy żeby przekazywał
> wiedzę, utrzymywał dyscyplinę w klasie, nie dopuszczał do radykalnych
> konfliktów i był fachowcem tj. interesująco i w miarę przystępnie prowadził
> lekcje.

to jest odpowiedni model dla dzieci z pełną emocjonalną dojrzałością szkolną
całkowicie w normie jest, jeśli dziecko taką dojrzałość osiąga w wieku 9-10
lat, i żadne dziecko raczej nie osiąga takiej dojrzałości poniżej wieku 7 lat

młodsze dzieci motywuje do uczenia się nie "ciekawość materiału do opanowania"
(bo co jest ciekawego w nauce pisania, zwłaszcza jeśli się ma słabsze zdolności
manualne, w związku z czym musi dużo ćwiczyć, a i tak słabo wychodzi - co
oczywiście nic nie ma wspólnego z "tępotą"),

tylko właśnie "ciepłe uczucia w stosunku do nauczyciela"!
małe dzieci uczą się "dla pani", dopiero starsze "dla siebie"

nauczyciel nie musi dzieci kochać, pewnie
ale jeśli uczy dzieci młode (do 10 lat),
to musi umieć wzbudzać w tych dzieciach "miłość" do siebie,
i musi tę miłość akceptować




Temat: POMAGAM DZIECIOM W NAUCE CZYTANIA
POMAGAM DZIECIOM W NAUCE CZYTANIA
Zbliża się rok szkolny i być może część z Państwa zadaje sobie pytanie jaki on będzie dla mojego dziecka, zwłaszcza jeśli boryka się z czytaniem, pisaniem lub ortografią. Z doświadczenia wiem, że czasem zmiana metody nauki czytania może zdziałać cuda. Czasem potrzeba także innych, bardziej specjalistycznych ćwiczeń rozwijających funkcje wzrokowe i słuchowe tak ważne w procesie czytania i przyswajania wiedzy.
Od dwóch lat pracuję z dziećmi na teranie Józefowa i Otwocka, wcześniej w Warszawie. Z wykształcenia jestem pedagogiem specjalizującym się w pracy z dziećmi mającymi specyficzne trudności w nauce czytania i pisania. Zajęcia odbywają się u mnie w mieszkaniu (Otwock). Zajmuję się tylko tym w ramach własnej działalności gospodarczej. Każde zajęcia są rzetelnie przeze mnie przygotowane. Dobieram odpowiednią metodę - indywidualnie do potrzeb dziecka.
kontakt 022 779 10 24



Temat: dysleksja
Sprawa się rozbija o podejście rodziców.
Jest taki rodzic, który usprawiedliwia dziecku nieobecność, kiedy dziecko nie
chce pisać klasówki, bo się nie przygotowało.
Jest taki rodzic, który wpisze do dzienniczka, że jego dziecko nie będzie
wycierało ławki w klasie w ramach akcji sprzątania, raz w roku, bo od tego są
sprzątaczki.
I jest też taki rodzic, który postara się o zaświadczenie o dysleksje dla
dziecka (wszystko da się załatwić), żeby dzieciak nie musiał się męczyć ("czy
dziś, w dobie komputerów...")
Jest też taki rodzic, który diagnozę o dysleksji traktuje jako obowiązek
ćwiczenia z dzieckiem, wysyłania na ćwiczenia, gdzie się da, ścislego kontaktu
z nauczycielem itp. itd. Żeby dziecko jednak się nauczyło, nawet jeśli nie jest
to łatwo.
Z takimi dyslektykami normalny nauczyciel nie miewa problemów.
A z dziećmi rodziców, którzy nie uważają, że wiedza się przyda w życiu, to może
mieć poważny problem niezależnie od tego, czy to dziecko ma dysleksje czy nie.
Pozdrawiam
Judyta
(nie nauczycielka, tylko rodzic)



Temat: Dla tych co maja dzieci w szkole i sa trudnosci...
Dla tych co maja dzieci w szkole i sa trudnosci...
Znajoma podala mi ta strone internetowa i moze sie komus przyda.
Jesli dziecko ma trudnosci w szkole to moze naprawde pomoc.
Nicole jest "right brained" i niechcacy w domu uczylam ja tak jak jej mozg na
to pozwala i dlatego tak sobie dobrze radzila i lubila nauke. Szczegolnie
matematyke. Szkola (przynajmniej nasza) zupelnie jest skoncentrowana na
lewopolkolowcow i dlatego Nicole jej tak nie lubila. Jej ulubiona matematyka
juz sie nie podobala. Ale nasza szkola to bylo calodniowe worksheets i nic
innego (zadne manualne zabawy itp) Nicole ma problemy z pisaniem i robi
typowe bledy jesli dominujace oko i reka nie pasuja. Nicole jest praworeczna
ale lewo-oczna. Tez przypadkowo i niechcacy robilam z nia cwiczenia, ktore
jej pomagaly. Teraz doczytalam, ze wlasnie tak uczy sie prawopolkolowcow.
Pare rzeczy ja jeszcze dokupie (np. to pisanie wielkiej osemki i inne
cwiczenia zeby skoordynowac rece z oczami skoro jej dominujace nie sa po tej
samej stronie). Zobacze czy moze bedzie jeszcze lepsza poprawa w pisaniu.

Moze komus z dzieckiem, ktore ma problemy w szkole si eprzyda:
diannecraft.com/




Temat: MENiS będzie zalecał kupowanie używanych podręc...
Gość portalu: mary napisał(a):

> Czarno-biały podrecznik? Nie wie...książka powinna być dla ucznia atrakcyjna,
zwłaszcza dla młodszego.
> Zdecydowanie jestem przeciw wypełnianiu ćwiczeń ołówkiem! Po pierwsze dziecko
ołówkiem nie stara sie pisać starannie - bazgrze, a przecież estetyka też jest
ważna, gdzieś jej sie musi nauczyć. Po drugie: sens wykonywania ćwiczenie tkwi w
> tym, że nauczyciel pracę ucznia skontroluje i oceni, a także każe mu poprawić
> błędy. Zdarza się, że uczeń sprawdzoną juz pracę poprawia wymazując błędy
gumką i wpisując poprawnie. Wtedy może okazać sie, że nauczyciel na czerwono
poprawił poprawny wpis. Znam przypadek, że rodzice zdziwieni
takim "poprawienie" poszli do dyrektora. Czyli: koniecznie długopisem.

Kolorowy podręcznik dla młodszego - proszę bardzo. Ale jaki jest powód, aby
piąto- czy szóstoklasista (że nie wspomnę o starszych) miał kolorowy podręcznik
do matematyki, fizyki, chemii, polskiego itp.
A druga sprawa - młodsze dzieci powinny pisać ołówkiem, i to raczej miękkim, bo
łatwiej się odtwarza kształty narzędziem, które jest "łatwe w obsłudze".
Długopis strasznie psuje charakter pisma, jeśli już pisać czymś, co daje trwałe
znaki to piórem.
Co do oszustw - karać, karać, karać. Wycieranie błędów widać.




Temat: Syn - nieuk
Dokladnie tak samo bylo z moim starszym synkiem.Do 6-tego roku zycia nie umial
prawidlowo trzymac kredki (jest leworeczny,to dodatkowa trudnosc).Wszyscy
zapewniali mnie,ze sie sam nauczy,ale sie nie nauczyl.Kupilam nakladki na
kredki i przez kilka tygodni ukladalam mu raczke.W koncu uslyszalam "mamo,ja
rysuje i sprawia mi to przyjemnosc!".Zalapal.W wieku 6.5 roku zaczal stawiac
pierwsze,bardzo niezgrabne,drukowane litery.No i poszedl do szkoly.To byla
katastrofa.W ciagu miesiaca jego pani udalo sie zaprzepascic wszystko,co
osiagnelam.Maly ostatecznie i nieodwolanie znienawidzil pisanie!Tez musielismy
robic te wszystkie cwiczenia,szlaczki,itp.,ale to przeciez tylko poglebia
problem-bo zmusza sie dziecko do robienia jeszcze wiekszej ilosci tego,czego i
tak nie lubi!Teraz mysle,ze trzeba bylo go na rok odroczyc i cwiczyc powolutku
w domu, a i potem w szkole nie naciskac za bardzo.Najwyzej pisal by pozniej niz
inni i brzydko.Teraz w ogole nie chce pisac,jego wypracowania maja 3 zdania,w
porywach 5(4-ta klasa).
Co do odrabiania lekcji,to zalezy od dziecka.Z Asia nigdy nie bylo zadnego
problemu,wystarczy przypomniec o odrabianiu i wszystko robi sama.Z Kuba trzeba
siedziec.tzn. odrabia sam,ale wymaga nadzoru,bo jak nie,to bedzie robil
wszystko,tylko nie lekcje...Nie wiem,jakas ta szkola nie przystosowana do
dzieci..
Kasia



Temat: asymetria a onm
to jest dość trudne pytanie. Tak właściwie czy dziecko ma podwyższone czy
obniżone napięcie mięśniowe nie jest tak do końca najważniejsze. Ważniejsze
jest jak daje sobie z tym radę. Czy robi to co powinno robić na swój woiek i
czy jest to jakościowo na dobrym poziomie. Samo napięcie można stwierdzić
oierając się na swoim subiektywnym odczuciu. Nie ma przyżądu do mierzenia go.
Ale na szczęście są testy diagnostyczne dzięki którym już u noworodka można
wykryć zagrożenie jakimiś nieprawidłowościami. Sama asymetria w większości
przypadków nie stanowi problemu jeżeli Twoim celem jest to czy dziecko będzie
chodziło, siadał. Nieleczona jednak jest świetnym wstępem do powstawania
skoliozyi innych wad postawy. Źle ustawione barki powodują nieprawidłowe
ustawienie rączek w stawach a to w przyszłości może mieć wpływ na sprawności
manualne dziecka np. zdolność ubierania i rozbierania się, zapinania guzików,
wiązania sznurowadeł i w końcu nauki pisania w szkole. Tak samo ważny jest w
życiu dziecka etap raczkowania pozwalający nie tylko na ćwiczenia mięsni, ale
koordynacji, równowagi, sprzyja zwiększaniu połączeń nerwowych.
Jeżeli chodzi o obniżone napięcie osiowe to lekarze nazywają tak taką sytuację
kiedy dziecko nie potrafi stabilizować swojego kręgosłupa, czyli jakby przelewa
się przez ręce. Często toważyszy temu zwiększone napięcie obwodowe, czyli
dotyczy rączek i nóżek. Jeżeli sama napniesz mocno ręce i nogi to poczujesz
napięcie mięśni właśnie w kręgosłupie. Dlatego jedno często towarzyszy drugiemu.



Temat: Witam i proszę o pomoc:-)
Agnieszko,
odpowiedziałaś sobie sama: dziecko jest nerwowe, bo Ty jestes nerwowa. Naprawdę
wyluzuj i się nie stresuj. Nie pisz "cholernymi wargami", bo wcale nie chcesz
tak myśleć i pisać. Twoje zmartwienia rzutują na dziecko, niestety.
Spróbuj zacząć terapię mowy dziecka: regularne wizyty u logopedy, poszukaj może
wolontariusza - studenta pedagogiki, który pomógłby Ci w ćwiczeniach z
dzieckiem. Szymek coś mówi i mówi konkretnie, to naprawdę dobrze. Onsię
komunikuje jak umie, a to dobrze. Szymek też potrzebuje Twojego czasu i
wsparcia, nie tylko Agatka, mimo jej poważnych problemów.
Więcej cierpliwości i wyluzowania; spróbuj! Ja bardzo dobrze wiem jak to jest
martwić się stanem zdrowia dziecka (mój trzylatek ma autyzm i nie mówi nic,
gorzej, ze nie bardzo chce się komunikować); ale już wiem, ze lepiej
funkcjonuje, gdy ja jestem spokojna i dobrej myśli.
Zacznij od swojego stanu duszy, później przelewaj dobrą energie na dzieci.
Czy robiłas małemu wszystkie badania (psycholog, logopeda, neurolog - np. EEG,
audiolog i badanie sluchu), w celu sprawdzenia przyczyny opóźnienia mowy?

POzdrawiam; trzymaj się ciepło

Dorota



Temat: Rocznik 97
u nas są dwie godziny tygodniowo i dzieci teraz wraz z nauką pisania powoli
uczą się pisać słówka po angielsku, czasami mają sprawdziany polegające na
kojarzeniu np.maja pokolorować jakiś obrazek kolorami wymienianymi z kasety lub
przez panią, pisać cyferki słyszane..wiem,ze uczą sie wierszyków też,
prac domowych nie mają
jeżeli uważasz,że w zzkole pani nie spełnia oczekiwań to można samemu w domu
ćwiczyć z dzieckiem- to fajna zabawa dla rodzica,bo mobilizuje i dla dziecka,bo
się czegoś nowego uczy



Temat: jak nauczyć 6 latka głoskować?
takie teraz sa wymogi, dziecko które idzie do pierwszej klasy powinno juz umiec
czytać i pisać. W pierszej klasie ucza sie juz tabliczki mnożnenia.
Mój syn w zerówce ma małe problemy, własnie z tymi nieszczęsnymi głoskami.
Jednak dzięki radom bardzo miłych osób tutaj na forum a także z pomocą
nauczycielek z przedszkola i oczywiście dużym wkładem własnym mam nadzieje że
wszytskiego co potrzebne nauczę go. Mam tez starszego syna, który w wieku 6 lat
umiał już wszystko... czytać, pisac , liczyc...nikt specjanie nad nim nie
siedział...ot tak poprostu sam sie nauczył , teraz jest w 6 klasie i nauka
przychodzi mu łatwo, nie ma z nią żadnych problemów. Młodszy jest zupełnie
inny...ale taki jest urok dzieci Nie wiem co jest przyczyną, że jedno dziecko
jest zdolniejsze a drugiej troche mniej ale postaram sie żeby nadrobic z
synem wszystkie zaległości i to w taki sposób żeby nie zniechecic go na
przyszłośc do nauki..oby mi sie tylko udało narazie dzieki poradom pani,
która odezwała się na mój post zaczynamy ćwiczenia, jest świetna zabawa przy
tym .
dzięki wszystkim za odpowiedż.
pozdrawiam



Temat: 20 minut dziennie codziennie - brrrrr !!!!!
Ale mnie cały czas dręczy co innego...
Czy ludzie, którzy nie lubia książek i będa dziecku czytali zachęcą dzieci do
czytania czy wręcz przeciwnie?
Bo jak patrzę np. na wiele dzieci wychowywanych przez mamy, które zgrzytajac
zębami i zmuszając się do tego ćwiczą z dzieckiem np. 20 minut dziennie
pisanie, rysowanie, gimnastykę - to dostrzegam, że ich dzieci tych własnie
czynności najbardziej nienawidzą. Bo matki zmuszające się do czegoś sympatyczne
nie są.
Stąd refleksja - czy zwiększy się w ten sposób (cały czas nie mam na mysli
akcji, tylko bezwzgledny wymóg codziennego, regularnego czytania) ilość ludzi
czytających, czy też powstanie spora grupa dzieci, która bedzie miała takie
wspomnienia z czytania jak z ćwiczenia tabliczki mnożenia?



Temat: prawo-leworęczny??
Tymianku, mój syn ma podobnie. Nie jest tu żadna radą rada w stylu"
zostaw dzieciaka w spokoju", bo tak radzic może tylko ten, kto
problemu z lateralizacja nie miał. a sprawa nie jest wcale wesoła,
bo czy chcemy czy nie, dzieci kiedys ida do szkoły i wtedy zaczynaja
sie schody.
Mój synek ma prawie 6 lat, do niedawna jadł wyłącznie prawą ręką,
pisał na zmianę: prawą i lewą.To wcale nie wynika z tego,
że 'zmęczyła mu się rączka" a własnie z problemu braku określenie
strony ciała odpowiedzialnej za niektóre czynności. Obrazowo
wytłumaczono mi to tak: dziecko widzi tylko połowę kartki-pisząc
jedna ręką, drugiej połowy nie widzi, więc przekłada kredke do
drugiej ręki i ta próbuje pisać dalej. Problemem takich maluchów
jest koncentracja (muszą mieć podzielna uwagę, bo dla nich to są
jakby dwie odrębne czynności) oraz tzw'. brzydkie pismo", braki
grafomotoryczne. nie jest to oczywiście jakis dramat, prędzej czy
później dziecko wybierze jedna rękę jako wiodącą, ale zanim to
nastąpi będzie mu trudno. Jest oczywiście na to rada: są specjalne
ćwiczenia. naprawdę działa, mój syn okazał sie leworeczny, te
ćwiczenia bardzo mu pomagają. Duzo łatwiej juz mu sie pisze, rysuje.
Z wycinaniem jest tylko problem, bo silniejszą ma rękę prawą(te od
jedzenia , ale manualnie sprawniejsza jest lewa.
Nie łudzę sie jednak, że mój syn będzie picassem-póki co żadnych
zdolności w tym kierunku nie przejawia Ale mam nadzieje, że
przynajmniej bedzie mu łatwiej w szkole niż gdyby musiał zmagać się
z tym sam.



Temat: literki - uczę sie pisać
natali101 napisała:

> poszukuję dla mojej córeczki wzory literek aby mogła sobie ćwiczyć
> ale nie mogę nigdzie trafić jeszcze ma czas na naukę ale Ona
> bardzo nalega aby z nią pisać.jeśli ktoś ma poproszę na gazetowego.
> dziekuję

Czesc

Zobacz na te szablony z literkami dla dzieci
www.info.e-dziecko.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=48&Itemid=65
Może Cię zainteresują ?

Pozdro
Magda



Temat: Zez rozbieżny.Operacja czy ćwiczenia?
Zez rozbieżny.Operacja czy ćwiczenia?
U moje córki(3 lata) stwierdzono zez rozbieżny. Szczerze mówiąc ja
tego zupełnie nie zauważyłam, ze jej oczko "czasami ucieka". jest to
u niej bardzo mało dostrzegalne. Badania wzroku wyszły bardzo
dobrze. Specjalista w przychodni z NFZ zalecił ćwiczenia do
wykonywania celem wzmocnienia mięśni gałki ocznej twierdząc, ze
jesli nie dadzą one rezultatu to należy dziecko operować. Następnie
odwiedziłam bardzo dobrego okulistę (specjalista od tego typu wad),
która stwierdziła, ze nie można tego zupełnie skorygować ćwiczeniami
i jedynym wyjściem jest operacja. Ponieważ jest to zupełnie
niewielka wada stwierdziła, ze w takich przypadkach wszystko zależy
od pewnego dyskomfortu, które dziecko moze odczuwać jak juz pójdzie
do szkoły (zaczyna czytać , pisać). Bywaja pacjentki , które maja 40
lat i zupełnie im ta wada nie przeszkadza iżyja bez operacji. Czy
miałyście moze podobny problem?? Co wam wtedy zalecono??? Czy można
to skorygować cwiczeniami???



Temat: korepetycje z angielskiego dla dzieci w Wawie
korepetycje z angielskiego dla dzieci w Wawie
cześć jestem studentką, daje korepetycje z angielskiego dzieciom lub
początkującym, mama doświadczenie(uczyłąm w szkole-przedszkolu językowym)
, mam dobre podejście do dzieci.Lekcje są ciekawe, zadaję prace domowe,
materiały gratis.Ćwiczenia z czytania, pisania, słuchania, mówienia i
gramatyki. Daję także korepetycje z innych przedmiotów z zakresu podstawówka-
gimnazjum. Najchętniej na mokotowie,tanio!
kontakt: kinakina@op.pl



Temat: korepetycje dla dzieci!
korepetycje dla dzieci!
cześć jestem studentką, daje korepetycje z angielskiego dzieciom lub
początkującym, mam doświadczenie(uczyłąm w szkole-przedszkolu językowym)
, mam dobre podejście do dzieci.Lekcje są ciekawe, zadaję prace domowe,
materiały gratis.Ćwiczenia z czytania, pisania, słuchania, mówienia i
gramatyki. Daję także korepetycje z innych przedmiotów z zakresu podstawówka-
gimnazjum(polski, historia,matematyka,itd.). Najchętniej na mokotowie,tanio!
kontakt: kinakina@op.pl



Temat: jak zachęcić 5-6 latka do czytania i pisania ?
Przecież 5-6 lat to nie jest jakoś drastycznie wcześnie jeśli chodzi o naukę
pisania i czytania. Obecnie od dzieci w pierwszej klasie wymaga się żeby
czytały i pisały. Dzieci mają glottodydaktykę w przedszkolu, ale chciałabym też
z nia trochę ćwiczyć w domu - oczywiście wszystko w formie zabawy - to chyba
nic złego i na pewno będzie czuła się pewniej, jak będzie sobie dobrze radzić w
grupie. Poza tym pisanie i czytanie to wielka frajda, sama uwielbiam książki i
chciałabym aby córeczka też wśród nich wyrastała.
Widzę, że rozwinęła się dyskusja czy jestem chorą ambitną mamusią czy nie, a mi
chodziło o pomysły na nauko-zabawę.
Znalazłam bardzo fajną stronkę w necie, ale chciałabym coś do czego wystarczy
kartka i kredki.

Pozdrawiam
Basia



Temat: plecak ucznia-ile to kilogramów
Z tego co pamiętam z lat szkolnych z takich przedmiotow nie nosiło się książek
muzyka- się śpiewało. Slowa piosenek pani podyktowała.
technika- robiło sie karmik, sałatkę, jajecznicę, lampkę nocną, przyszywało
guzik,itd.
religia- ksiądz gadal a w starszych klasach sie dyskutowało.
plastyka- się malowało, a nie czytało
przysposobienie do życia w rodzinie
do informatyki też uważam że to nie potrzebne- zamiast uczyć dzieci wiedzy
którą dziecko nabywa intuicyjnie lepiej nauczyć porządnie pisać 10 paluszkami
300 zn./min
A nie potem panienka z okienka pisze jednym paluszkiem i się czeka czka cz....
No ale teraz wszędzie są nadgorliwcy a co jeden to ważniejszy a szczególnie
taka od muzyki ( taka promocja własnej osoby) + dochodzi lenistwo nauczycieli
po co pisać na tablicy jak można "dzieci wyciągnijcie ćwiczenia".
No przez takich nadgorliwców pozostaje zakup taczek.



Temat: znowu o szkole i odrabianiu lekcji
Oj, chyba nic nie poradzę.
Znasz moje poglady, ja jestem raczej zwolenniczka zasady, aby dziecko odrabiało
lekcje samo. Ale od tej zasady są wyjątki - i Twój syn na pewno jest takim
wyjatkiem. W jego wypadku pomoc rodziców jest absolutnie konieczna, dziecko nie
da sobie bez pomocy rady.
Z tego co piszesz (późno zaczął mówić, ma kłopoty z czytaniem i pisaniem, ma
kłopoty ze składaniem zadań, a mniejsze z matematyką) mogę tylko domyslać się,
ze być moze ma po prostu dysleksję.
Jesli tak, i dysleksja nie bedzie leczona bedziesz tak odrabiała z dzieckiem
lekcje aż do gimnazjum - bo sam moze nie być w stanie nauczyć się czytać.
Na Twoim miejscu poszłabym do psychologa, aby zbadał, czy Twoje dziecko nie ma
dysleksji. Jeśli ma, są specjalni reedukatorzy i specjalne ćwiczenia - ty sama
niewiele tu zdziałasz.
Moge Cie tylko pocieszyć, ze podobno z dysleksji łatwiej się "wychodzi" niż z
dysortografii, na którą cierpią moje dzieci. Tak więc, jeśli to rzeczywiście
dysleksja, dziecku potrzebna jest jak najszybsza, fachowa pomoc!



Temat: zabawy fundamentalne - przykłady
Przesypywanie ryżu, przelewanie wody
Przesypywanie ryżu, przelewanie wody
Wiek 2 - 4

Co przygotować
Gdy dziecko skończy 18 miesięcy zachęcaj je do przesypywania ryż z jednego
małego dzbanka do drugiego, a następnie do przesypywania piasku w ten sam
sposób.
Gdy dziecko potrafi to zrobić bez rozsypywania ryżu i piasku, pozwól mu
przelewać wodę.

Jak to pomaga w nauce
To ćwiczenie to ważne kroki prowadzące do nauki pisania. Trzymanie uszka
dzbanka pozwala rozwinąć umiejętności trzymania ołówka, zaś wsypywanie bez
rozsypywania i przelewanie bez rozlewania jest ważną czynnością rozwijającą
drobne ruchy mięśni niezbędnych przy pisaniu

Wskazówka
Zacznij zabawę z ryżem, wstaw oba dzbanki do płaskiego naczynia. Możesz użyć
tego samego naczynia później kiedy dziecko będzie przelewać wodę.
I jeszcze jedno
Wlewanie wody do piasku i mieszanie ich razem jest idealnym sposobem na
zachęcenie do fizycznych eksperymentów – i tu rozlewanie nie ma znaczenia




Temat: Mamusie z Łodzi
Mamusie z Łodzi

Witam
Poszukuję wszystkich
zainteresowanych mamusi które pomimo wielu obowiazków przy swoich
pociechach dbaja o siebie i nadal sa atrakcyje, chciałabym aby tutaj
powstał klub takich własnie mam w celu wymiany róznych spostrzeżeń,
spotkań towarzyskich w większym sympatycznym gronie np:mamy i
dzieci)
Dziewczyny jest wiosna zaraz będzie lato trzeba tryskać energią,
dbać o dzieci i siebie, uważam że w Łodzi brakuje klubów dla mamy z
dzieckiem np aby mamy mogły wrócić do swojej figury po dziecku ( a
oczywiście nie każda mama ma możliwość zostawienia dziecka u babci
aby isc na aerobic) ostatnio wpadłam na pomysł że w kilka mam
mogłybyśmy spotykac się np w parku i razem z dziećmi na kocykach
ćwiczyć, mogłoby być zabawnie, Proszę pisać rózne pomysły




Temat: czy jest szansa ominąć zerówke?
Zerówka to zdecydowanie więcej niż znajomosc literek i cyferek. To duża porcja
ogólnej wiedzy o świecie, przyrodzie, zjawiskach w niej wystepujących,
społeczeństwie.
To liczenie: dodawanie i odejmowanie w zakresie 10, to bardzo liczne
grafomotoryczne ćwiczenia ręki aby była w stanie potem pisać nieodrywając
długopisu cały wyraz, ćwieczenia łączenia liter pisanych, cwiczenia odróżniania
liter pisanych od drukowanych.
Wreszcie to cwiczenia na głoskowanie, sylabizowanie, analizowanie słów. Synteza
głoskowa. Umiejętnośc rozróżniania samogłosek od spółgłosek. Kolory, kształty,
histyrjki obrazkowe do ułożenia. Rozróżnianie strony prawej i lewej.
Czy twoje dziecko wszystkie te umiejętności posiadło w stopniu co najmniej dobrym?



Temat: Rehabilitacja w Promyku Słońca
czesc!nie wiem jak powazne macie te cwiczenia i masaze.ja jezdze od lutego do
promyka na rehabilitacje z moim Mikolajem.cwiczymy metoda Vojty,srednio
przyjemna ale skuteczna.z tego co wiem i slyszalam w promyku maja dobrych
rehabilitantow.trudno mi natomiast pisac o odczuciach mojego dziecka,ma dopiero
5 miesiecy.ale slyszlam ze starsze dzieci rehabilitowane wychodza z cwiczen
usmiechniete.jak na razie slyszalam same pozytywne opinie o rehabilitantach z
promyka.pozdrawiam!



Temat: pierwszoklasista
Zgadzam się z saba76.Jeśli tylko mogę coś doradzić,to nie kupuj
kredek,farbek,ołówków,gumek tych tanich.Lepiej dołożyć trochę i mieć
porządny "sprzęt" niż kupić byle co tanie i potem kupować po raz
drugi.Kredki wybieraj z tych niełamliwych
(BIC,Staendtler,Herlitz,Faber-Castel) i to kilka pudełek,pisaki
najlepiej spieralne,farbki porządne o ładnych żywych kolorach
np.Herlitz.
Gumki kilka sztuk i duże.Dzieciaki dużo na początku piszą
ołówkami,więc i wymazywania bywa sporo,dlatego lepiej mieć większą
gumkę.Łatwiej się trzyma.
Nie wiem jak tam u Was jest z pisaniem długopisem.U nas dzieci
ołówkiem pisały w ćwiczeniach i zeszycie do kaligrafii.Natomiast w
zeszytach normalnych pisały długopisami.Nie było wymogu pisania
piórem.Jeśli u Was jest podobnie,to polecam długopis z gumką.Można
wymazać go tą gumką jak ołówek.Dla mnie rewelacja.Koniec z
korektorami!
Moim zdaniem najlepiej kupować przybory szkolne w hurtowni,ale
musisz namierzyć taką porządniejszą.Nie polecę gdzie ponieważ w
Trójmieście jestem tylko gościem.
Piórnik,cóż te ładniejsze mają wyposażenie,niestety bardzo marne.Ja
kupiłam taki piórnik,wyposażenie zlikwidowałam i kupiłam wszystko
porządne.
U nas też funkcjonują teczki sztywne,na przybory
plastyczne,zostawiane w szkole.Jeszcze u nas dodatkowo dzieci mogą
zamiast tych wielkich piórników,mieć na ławkach pojemniki na kredki
i pisaki,a nosić tylko lekką saszetkę z długopisem,dwoma ołówkami i
gumką i temperówką.Ale to już zależy od specyfiki szkoły.



Temat: kiedy zacząć naukę czytania z dzieckiem?
Myślę, że nic na siłę. Są dzieci, które w wieku 3 lat czytają, inne uczą się w
zerówce. Tak i tak jest dobrze, bo każde dziecko rozwija się w swoim tempie.
Mój synek ma 3,5 roku i już kilka miesięcy temu prosił mnie, bym nauczyła go
czytać (fascynowało go, że gdy ja biorę książkę, on słyszy wspaniałe bajki). We
wrześniu poszedł do przedszkola i tak się złożyło, że wtedy zaczął wychodzić
tygodnik dla dzieci 3-7-letnich "Naucz mnie mamo", który ma w formie zabawowej
uczyć liczyć, poznawać literki. Mój synek pilnuje, bym w każdą środę kupiła
"jego gazetkę" i od razu po przyjściu do domu "przerabiamy" cały zeszyt, by na
koniec wkleić kolejną gwiazdkę na "mapę postępów".
Na razie widzę, że potrafi rozpoznać literki i cyferki, z ich pisaniem jest
trochę gorzej, ale ja go nie nakłaniam nawet do ćwiczenia, bo na to ma jeszcze
czas. A najważniejsze w tym wszystkim, że sprawia mu to przyjemność i ma świetną
zabawę. I tyle. Czy będzie przez to wcześniej czytał, to się okaże.
Paula



Temat: WIELE DZIECI I INNI
Wracam po paru dniach nieobecności na wątku...Jak z zaświatów i mam problem
z przeczytaniem wszystkiego.Kiedy wy znajdujecie czas ,zeby tu TYLE pisać /
Ja nie wyrabiam ze wszystkim.Jestem wiadcznie leniwa i niezorganizowana, i na
dodatek ciągle zmęczona.
Oczywiście sobota to u nas też dzień sprzątania itp.,a właściwie zapędzania
starszych synów do roboty.I widze,ze powoli zaczyna to skutkować !To cieszy ,ze
ktos odkurzy.Choćby tylko to.Dodatkowo dziś ćwiczyłam z najstarszym gę na
pianinie, bo we wtorek koncert końcowy a on w lesie.Oj, nie chce mu się ćwiczyć.
Zosia jest kobietą w każdym calu Czyli zmienna i jeszcze raz zmienna :raz
śpi caly dzień ,a raz kwęka i nie śpi cały dzień.To męczące ,bo nie mogę nic
zaplanować. Co robić?A mówili ze czwarte samo sie wychowa
Jolu, ja też jestem kobietą zasiedziała w domu od 10 lat, no moż enie
całkiem,bo pracowałam między dziećmi na pół etatu.I było to super
rozwiazanie.Tylko teraz nikt nie chce mnie w połowie, niestety.Zresztą chyba
nie dałabym rady:ciągle gdzieś kogoś zawożę i przywożę...Jak podrosna to pewnie
będzie łatwiej.Sęk w tym,z enie chce juz pracować w szkole specjalnej.A jeżeli
nie tam to gdzie?Sama nie wiem dlaczego teraz właśnie przychodża mi do głowy
myśli o pracy...
Co robicie w wakacje?
Bo my nie wiemy co ze sobą zrobić.Część w domku w góra ( ja + dzieci to będzie
truuudne), a potem chcieliśmy gdzieś pojechać. Były plany agroturystyczne,ale
jezelima lać to odpada.I co?Może gdzieś gdzie nie leje, np. na Węgry?
Może cos podpowiecie?

Acha, cosie robi.zeby mieć GG.Ja ciemna nic nie wiem




Temat: Nauka gry na fortepnianie-Kraków
Nauka gry na fortepnianie-Kraków
Mam nadzieję, ze nie robię konkurencji mamie, która dała już taki post.
DObrze się składa, że ona jest z Warszawy ja z Krakowa :)
Jestem zawodowym muzykiem intrumnetalistą zarówno na fortepnianie jak i
klarnecie (chociaż wątpie,żeby ktoś chciał uczyć dziecko grać na tym
instrumencie, bo to raczej dla "większych dzieci")
Bardzo chętnie przygotuje jakiegoś dzieciaczka do egzaminów do szkoły
muzycznej.
Mogę też udzielić korepetycji z zakresu teorii:historia muzyki, kształcenie
słuchu, formy muzyczne, harmonia funkcyjna(obecnie jestem na V roku
muzykologii UJ).
Cena za godzinę zegarową 20zł, myslę, ze nie jest to wygórowana kwota, gdyż
moje koleżnaki "po fachu" pracujące w szkole na Basztowej biorą conajmniej 2
razy tyle.
Mam doswiadczenie w uczeniu, dawałam już korepetycje, praktyki na Basztowej.
Mogę dojechać do dzieciaczka do domu.
Warunkiem jest własny instrument, zeby dziecko miało na czym ćwiczyć.
Ja niestety moje pianino musiałam zamienić na kuchenkę elektyczną- oj ciężkie
czasy :(
proszę pisać tutaj lub na priva.




Temat: WZM -Vojta czy bobath - proszę o radę
Osmag to specjalistka więc nie bede tu więcej o tym pisać dodam może
tylko z doświadczenia że spacjalista powinien powiedzieć ci jakiego
efektu oczekujemy przy ćwiczeniu vojtą a jaki jest zły i wtedy wiesz
czy robisz dobrze. U nas syn bardzo wyginał siędo tyłu i wtedy z nim
nie wykonywałam danego ćwiczenia. Mogę powiedzieć tyle: my
zaczęliśmy ćwiczenia bobathami bo przez zbawę i dzieci mało płaczą
ale okazało się, ze Wiktor bardzo przy nich płakał pręzył sięi na
się tzrebabyło wykonywać ćwiczenia on jeszcze bardziej
sztywny...zmieniliśmy terapięna vojtę też płakał ale wykonywał
prawidłowe odruchy..Skoro twoja córeczka była wesoła przy ubieraniu
to może spróbuje bobathami, znjdź specjalistęod tej metody i
spróbuj.



Temat: Lateralizacja skrzyzowana
Lateralizacja skrzyżowana sprzyja rozwojowi dysleksji. Mam podobny problem z
moja 12-letnią córką(dysletyczką). Najważniejsze, jest, aby dziecko zbadał
dobry specjalista psycholog (np. w poradni psychologiczno - pedagogicznej).
Okresli, czy trzeba stosować jakieś ćwiczenia, które usprawnią motorykę
dziecka. Poza tym, im szybciej zacznie się usprawniać rękę i oko, tym mniej
problemów może wystąpić później, nic nie piszesz w jakim wieku jest dziecko.
Niemniej uważam,że dobrze jest trzymać rękę na pulsie,żeby nie zaniedbac
niczego, bo przy skrzyżowanej lateralizacji niestety lubią występowac problemy
przy pisaniu i czytaniu.



Temat: Mam depresję z powodu Vojty
nie chcę wypowiadać się na temat metod itd. ponieważ nie ma metody cud. Ćwiczenia stosuje się dla celu. Zgodze się, ze Vojta przynosi duże efekty, nie wiem jak moja córka wyglądałaby bez tej metody dziś, ale bobath też stosujemy więc suma sumarum ocenić nie potrafię. Przy Vojce dziecko płacze ponieważ jest to dla niego nie przyjemne ćwiczenie, nieprzyjemne dlatego, ze musi wykonać prawidłowy ruch, a wygodniej byłoby wykonać roch niepoprawny. Jeżeli nam wygodniej pisać lewą ręką, to też byśmy się złościli gdyby ktoś na siłe wkładał nam długopis do prawej i kazał pisać. (taka mała dygresja)
a jeżeli chodzi o szczepinia to osobiście bym się wstrzymała a szczegónie jeżel ichodzi oszczepionki 5w1 bądz 6w1 czy może nawet na krztusiec. Znam historię, kiedy były niewyjaśnione kłopoty z napięciem mięśniowym i podano szczepionekę na krztusieć. Skonsultuj to z lekarzem koniecznie
Życzę Ci sił i wytrwałości, bo dziecku rehabilitację nie zaszkodzisz, tylko pomożesz. A babcia jak się tak mocno denerwuje na płacz wnuka to moze jakiś persen na uspokojenie, czy coś..



Temat: zawieszenie alimentów???
Okazuje się, że nie jest tak źle ;) Oto co mi napisały dziewczyny
na "samodzielnych":

mikawi:
jak najbardziej można wystąpić do sądu, przed wakacjami (radzę gruuubo przed) z
wnioskiem o zniesienie obowiązku alimentacji do rąk matki na czas wakacji,
jeśli dziecko przebywa w tym czasie z ojcem i on pokwywa w tym czasie 100%
wydatków na dziecko plus opieka; a wyrok sądu zależy od - jak zwykle – sędziego

konkubina:
Lideczko
jest tylko jedna PRAWNA mozliwosc .Trzeba wystapic o alimenty od matki na czas
wakacji.To jedyny dobry sposob tak , zeby w przyszlosci nie spadla na was jakas
niemila niespodzianka.
Ja tez bede to cwiczyc z M w tym roku.Musze tylko "wywiedziec sie" kiedy to
nalezy zrobic czy po wakacjach - majac rachunki i dowod na to , ze dziecko
spedzilo tak i tak wakacje czy przed.Bede pisac na ten temat jak cos sie
dowiem.
A tak a propos- w watku o slubie tez sie dopisze ale ciagl brakuje mi czasu




Temat: Jak poprawic pisownie u 1klasisty
dla "naciskaczy" są specjalne nakładki na ołówek(u nas w pierwszej klasie
dzieci pisały ołówkiem)
do wyrabiania ręki są ćwiczenia:
1. ściskanie piłeczki treningowej(do kupienia w sklepach ze sprzętem
rehabilitacyjnym)
2. zwijanie w kulkę gazety za pomocą jednej ręki(tej, której używa do pisania)

Ja się bazgrołami wcale nie przejmuję - w końcu ręka się musi przyzwyczaić do
takiej pracy, a nie od razu pisać kształtne litery. Poza tym i ja i mąż
jesteśmy do tej pory bazgraczami i wcale nam to w życiu nie przeszkadza
A szlaczki - cóż - obowiązek....Ja rozwiązywałam teksty typu: "pani nie kazała"
poprzez zaciągniecie chłopca przed oblicze pani i ona w obecności synka mówiła,
że musi ćwiczyć dodatkowo, nie tylko to, co ona zadała, ale i dodatkowy zeszyt
jest konieczny



Temat: Mama czy tata? Kto ćwiczy?
zależy od wieku :o)
jak dziecko było małe,
to mama ćwiczyła, bo
a) tata pracuje i zarabia na życie
b) tata "nie ma wyczucia"
c) już łatwiej poćwiczyć, niż wytłumaczyć ;o)

później najwięcej ćwiczyła niania, bo
a) ona chodziła na rehabilitację i widziała wszystko "z pierwszej ręki"
b) lubiła ćwiczyć, a innych zajęć, niż z dzieckiem, nie miała
c) dziecko ma znacznie większy szacunek dla "obcych" niż dla rodziców ;o)

teraz
tata ćwiczy ruchowo, bo
w naszej rodzinie to tata jest "sportowy"
mama ćwiczy czytanie-pisanie, bo
w naszej rodzinie to mama jest od nauki,
a dziecko zaakceptowało ten podział, i nie protestuje (aż tak...),
za to jak czasami spróbujemy odwrotnie...

pozdrawiam
Judyta



Temat: ZABAWY FUNDAMENTALNE 1
Obiecałam, że podzielę się uwagami, kiedy dostane Zabawy FundaMentalne.
Dostałam. Zdążyłam się z nimi zapoznać i chciałam napisać kilka uwag.

Otóż myślę, że ja czekałam na taką pozycje bardzo długo. Słyszałam i czytałam
tu na forum, jak niektórzy stymulują swoje dzieci (metoda globalnego czytania
Domana, zmyślnych ruchów Denisona, dobrego startu , polisensoryczna, itp...) i
jakie mają świetne efekty. Za każdym razem, kiedy widziałam, że moje dzieci
szybko nudzą się zabawkami, postanawiałam bawić się z nimi według tych metod,
ale powiem szczerze, że gubiłam się w pilnowaniu poprawności wykonywania zabaw,
w celowości powtarzania ćwiczeń. Z globalnym czytaniem utknęłam na etapie
robienia napisów. O nauce liczenia tą metodą tylko słyszałam. To samo dotyczy
metody rozwijania inteligencji malucha przez stymulację wszystkich zmysłów:
węchu, wzroku, dotyku, słuchu smaku.

A tu dostaję gotowe, proste i dowcipne kompendium wiedzy na temat owych metod,
gotowe plansze do wykorzystania w trakcie zabaw i świetnie zrobiony, kolorowy z
uroczymi rysunkami zestaw kart laminowanych. Na każdej karcie jest prosty opis
zabawy według klucza:

- rozwijanie zmysłów
-budowanie słownictwa
-czytanie
- pisanie
-matematyka
-kreatywność
-myślenie
-muzyka
-nauka i przyroda
-pamięć
-poczucie własnej wartości
- wartości

Wszystko proste, jasne , bardzo ładne, a co najważniejsze - w końcu dziecko
nie nudzi się, a ja wiem, że mu pomagam w rozwoju.

Polecam!!! )))




Temat: skrot wszystkich: cos mi pomaga
skrot wszystkich: cos mi pomaga
czyli, w skrocie, co mi pomaga:
1. pisanie.. bo nigdy o tym z nikim nie rozmawialam. Moj chlopak
jest kochany, ale jak on moze to zrozumiec, skoro ja sie wstydze
tego i jem w ukryciu? Wiec pisanie...
2. Ogladanie wideo z ludzmi otylymi, to chyba strach, ze sama kiedys
taka bede. Sa tez otyle dzieci (czego chce absolutnie uniknac z
wlasnym.. chociac do dziecka jeszcze mi daleko..)
2. Zdjecia aktorek... tak, bardziej aktorek niz modelek... e sa dla
mnie ladniejsze i maja pupy, to chyba z checi bycia taka, z checi
posiadania pieknego brzucha.
3. polewania nog zimna woda... tak tak moje Drogie, kiedy polewam
sobie nogi zimna woda, to sa lzejsze, same sprobujcie.. ale ja mam
tez drugi problem - zatrzymywanie wody w organizmie, ale dobrze
sobie z tym radze.. trzeba tez polewac nogi. To jest niezle..
4. cwiczenia, takie, po ktorych sie ruszac nie moge, bo wtedy czuje,
ze cos robie dla ciala.
Jak jeszcze cos ciekawego odkryje, to napisze. papapapa!



Temat: Jutro zebranie w szkole
My już po zebraniu. Za oknem szalała burza.
Klasy po 27! osób. Niestety nie da się utworzyć dodatkowej.Szkoła miała
najlepszy wynik z testów 6-klasistów w gminie. Dzieci będą chodzić na 9.30
najwczesniej a nawet na 11.30 chyba.
4 dni po 5 godz lekcyjnych, 1 dzień 4 lekcje (niemało, no nie?)
W tym 18 godz z wychowawcą poza tym, religia 2 lekcje!, angielski 2lekcje(
tylko ) wf 2 lekcje, muzyka 1 lekcja.
Świetlica czynna od 7.00 do 17.00. Przerwa obiadowa-obiad można wykupić.
Mundurków nie ma, są tylko kamizelki galowe z logo szkoły na uroczystości
szkolne- ok 40 pln.
Książka - nie pamiętam nazwy ale wydawnictwa Didasko. Podobno świetna.
Obejrzeliśmy ćwiczenia i... może i fajne, ok ale dla Alicji to one są za
dziecinne. Mam wrażenie, że trudniejsze rzeczy mieli w przedszkolnej zerówce, ba
jestem pewna!. Nauka pisania literek drukowanych ???? I teksty w stylu ALA MA
KOTA????? Albo dokończ zdanie " tam leci...." i wstaw odpowiedni wyraz z dołu
strony( 6 do wyboru). Dorysuj okna na domu(Jezu!). Alicja będzie się nudzić.
Powiem nawet że jestem lekko podłamana. Większość zadań z książki mogłoby
rozwiązać 5-letnie dziecko!
Aha, dzieci 6-letnich będzie 8, po 4 w każdej klasie.




Temat: co sądzicie?
niestety takie dzieci z zaburzeniami ruchowymi sa potencjalnymi dys...- moga
miec problem z pisaniem, czytaniem itp. Moj synek zaczal mowic pozno, bo ok. 4
roku, trzylatki to byla porazka, bo wychodzil agresywny i sfrustrowany, ale byla
jedna zaleta. Od razu logopedka go wyhaczyla (ale psycholog uznala, ze wszystko
jest w normie!!!) i poslala nas do osrodka. Co mi sie nasunelo na mysl to to, ze
Twoj syn moze miec problem z napieciem miesniowym- takie dzieci szybko sie
meczą, sa zniechecone do ruchu, a przez to, im starsze, tym ciezej to znosza
psychicznie, bo nie nadazaja za rowiesnikami. Mysle, ze nie tylko SI pomoze (z
opisu wynika, ze on ma tez nadwrazlliwosc sluchowa), ale tez zwykla
rehabilitacja i cwiczenia wzmacniajace miesnie. U nas na szczescie przez to, ze
zaczelismy w wieku trzech lat, synek tak nie odczul tego, ze jest opozniony
ruchowo. Teraz juz biega razem z nimi i juz go nie doganiaja (a na poczatku
nawet biegac nie potrafil), ale dalej woli zajecia siedzace. Moze miec tez
problem z powtarzaniem (to tez SI rozwiaze). Czeka Was sporo pracy w domu, ale z
takim starszym dzieckiem to jest latwiejsze. I duzo cierpliwosci, bo takie
dzieciątko naprawde musi to przezywac- czuje i widzi, ze jest gorsze w wielu
dziedzinach, nadwrazliwosc tez nie ulatwia zycia, ma wiele trudnosci, z ktorymi
nie potrafi sobie poradzic (a np. rowiesnikom to przychodzi bez problemow), a
moze nie rozumie, ze to nie jego wina, bo sie po prostu taki urodzil. Ale
rehabilitacja naprawde powinna duzo mu pomoc. Przynajmniej tak bylo w naszym
przypadku. Dziecko zmienilo sie calkowicie i minęly tiki (u nas bylo to
obskubywanie palcow).



Temat: Gdzie sprawdzić predyspozycje dziecka
Gdzie sprawdzić predyspozycje dziecka
Dziewczynki, czy wiecie gdzie w Bydgoszczy można sprawdzić w jakich kierunkach
może być uzdolnione dziecko? Mam wrażenie, że moja córka ma wyjątkowy słuch i
do tego bardzo wiernie odtwarza melodię piosenek choć ma 3,5 roku. Poza tym
widzę, że bardzo interesuje się muzyką, lubi tańczyć, do tego świetnie radzi
sobie z pisaniem, alfabet ma już opanowany, powoli uczy się prostych zadań
matematycznych. Nie chciałabym zaprzepaścić jej jakiś uzdolnień i sprawdzić w
co wart inwestować. Oczywiście nic na siłę, bo jeśli okaże się, że córcia nie
będzie chciała czegoś robić, ćwiczyć itd, to nie będę naciskać, ale chciałabym
po prostu wiedzieć, kto i co w niej siedzi :o) Wiecie gdzie na taką diagnozę
można się udać? Z góry dzięki za podpowiedzi.



Temat: Ocena za pismo
Gość portalu: kika napisał(a):

> Mój syn uczęszcza do gimnazjum. Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni
> temu przyniósł w zeszycie ocenę z geografii "za pismo". Obejrzałam zeszyt
> uważnie , lekcję były, prace domowe też, nic nie pokreślone. Nie było prac
> żadnych uwag i tylko trója za charakter pisma.

Jako uczeń też miałem obniżane oceny za pismo. Jako uczeń uważałem, ze jest to
sprawiedliwe, jako ojciec nie zmieniłem zdania.
Daję szkole mojego dziecka prawo do uczenia go ładnego pisma na każdym
przedmiocie. Co więcej - szkołę, która tak postępuje, wysoko cenię i chwalę.
Taką właśnie bym wybrał dla swojego dziecka (oczywiście to niejedyne kryterium
wyboru). Nauczyciel ma wymagać i zwracać uwagę na realizację _wszystkich_ celów
szkoły. To szkoły wina, że się dziecko nie stara pisać ładniej? To usiądź z nim
i ćwicz, zamiast go zbyt łatwo rozgrzeszać!
Moja mama - zobaczywszy moje listy z sanatorium - codziennie przez pół roku
siadała ze mną, robiąc mi dyktanda. Do dzisiaj prawie nie muszę korzystać ze
słownika ortograficznego. Im więcej potu na ćwiczeniach, tym mniej krwi w boju.

Przepis przytoczony przez pana Marka uważam za sprzeczny z ustawą, ponieważ
pomija inne ważne aspekty oceniania, nader często uniemożliwiając
nauczycielowi "rzetelną realizację zadań związanych z powierzonym mu
stanowiskiem oraz podstawowymi funkcjami szkoły(...)" - art. 6 Karty
nauczyciela.
Żeby nauczyciel nie mógł uczniowi obniżyć oceny za brzydkie pismo?
Świat się przewraca, a szkoła schodzi na psy!




Temat: jak sobie radzą mamy - studentki ?
Hej Hej!
Ja tez jestem po AE w Krakowie... Rok temu obroniłam się, były to studia
dzienne, na zajęcia chodziłam, choć miałam oczywiście tok indywidulany. A
najwięcej pomagały mi koleżanki (jakieś ważne ćwiczenia, koleżanka z Olą w
wózku na cmentarz Rakowicki, lub ławeczka przed AE). Fajnie było i często
zabawnie (teraz z perspektywy czasu tak widzę )) ).Ale bywało i ciężko.
Wszystko zależy jakie masz dziecko, moja Oleńka nie spała prawie wcale - w
dzień jakieś 15 minutówki, w nocy pobudki co chwilę, koszmar. I pisanie pracy
mag... Musiałam zatrudnić dziewczynę, by zabierała Olę na spacerki 2,3 razy w
tygodniu przez jakieś 3 mce.. Mogłam pójść do czytelni, albo siedzieć w domu i
pisać. Moze u ciebie to sie przyda? Dziewczyna była młoda, po maturze i bardzo
sympatyczna. Ola miała wtedy koło roku.

Będąc na zaocznych masz zajęcia chyba co 2 tygodnie w weekendy. To chyba
naprawdę da sie pogodzić z dzieckiem... Plus ewentualnie opiekunka. A jeśli
synek śpi dobrze, to możesz uczyć się czy pisac w nocy... No i przede wszystkim
masz męża, to nic że pracuje. Ta sytuacja nie będzie trwać długo, już kończysz
przecież. Wiec niech mimo pracy pomaga ci. Niech przejmie część obowiązków, a
ty ucz sie.

Pozdrawiam
Majka, (mama Oli - 2,4)



Temat: dysleksja a przepisy
Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

> Człowieku ja nie jestem przeciwna pomaganiu dyslektykom, jestem przeciwna
> masowemu załatwianiu sobie zaświadczeń i żądaniu na tej podstawie
> uprzywilejowanego traktowania co obecnie ma miejsce. Niech szkoła organizuje
> dodatkowe lekcje, ćwiczenia, zapewnia kontakt z poradnią itd. ale na litość
> boską niech ta sytuacja nie dotyczy 1/4 dzieci.
to jest zupełnie inna sprawa - dotyczy nieuczciwości tych rodziców i
lekarzy . kompletnie nie dotyczy dyslektyków .

> Jesli chodzi o potencjał narodu napiszę krótko: średnio mnie to interesuje,
> fakt, że mam wykształcenie humanistycznie nie sprawia, że czuję się
> odpowiedzialna za młode pokolenie i resztę ludzkości. Wykonuję swoją pracę
> rzetelnie ale nie jest moją rolą nadrabianie zaległości edukacyjnych i pomoc
w
> szkolnych problemach. Proponuję żeby jednak rodzice więcej pracowali z
dziećmi
rzetelnie wg norm MENu , wg własnego sumienia , czy wg swoich kompetencji
i wrażliwości społecznej ( czym zapewne charakteryzuje się humanista,
nie tylko umiejętnością poprawnego pisanie).
> w domu a nie oczekiwali cudów od szkoły.
nauczanie nie jest cudem . nie oczekuję tego , by dyslekta nauczyć poprawnego
pisania lecz tego by rozwijać w nim jego naturalny potencjał - dyslektyka jak
i każdego ucznia w szkole .

rozwiązanie jest proste i nie jest cudem . jego realizacja natomiast graniczy
z "cudem" jeśli weźmiemy pod uwagę dotychczasowe praktyki szkoły i
niereformowalne kadry .




Temat: Co warto wiedzieć o dysleksji
Fajnie, że już tyle wiadomo na temat dysleksji, tylko niestety
gorzej z pomocą dla rodziców, którzy nie są fachowcami w jej
leczeniu, a mają dzieci z tym problemem. Dlaczego tak strasznie
trudno dostać prostą receptę: zrób takie i takie ćwiczenia, jak
nie pomogą to masz następne i jeszcze kolejne. W poradni
pedagogiczno-psychologicznej przemiłe panie stwierdziły, że moje
córki są właściwie na granicy normy, mają wprawdzie pewne
problemy i już na etapie przedszkola stwierdzono, że należy się
liczyć z ryzykiem dysleksji, ale mają na tyle inteligentną mamę
(to się nazywa dyplomacja, co? spławić klienta w rękawiczkach),
że na pewno sobie poradzi. Jakoś tam sobie radzę, zamieniłam
pokój dzieci na małą salę gimnastyczną, prowadzę z nimi "zeszyty
ucznia", ale czasami odczuwam brak pomysłów: co dalej? Pisanie
"po śladzie", kolorowe przepisywanie słów z "pułapkami" i
wierszyki zamiast szkolnych regułek ortograficznych, pomagały i
owszem, ale dziewczynki są już tym wszytkim znudzone, zwłaszcza
starsza jest załamana, mówi mi: "mamo po co to wszystko, skoro i
tak nadal dostaję pały z dyktand?"
Glejt na głupotę, czyli odpowiednie zaświadczenie, nie załatwi tu
sprawy, wolałabym, żeby mi ktoś pomógł i doradził: co ja jeszcze
mogę dla swoich dzieci zrobić żeby im pomóc i jak to robić?



Temat: Mniej uczniów
Tak jak Ty uważają nauczyciele, ale nie władze. Większe klasy to mniej etatów.
Nasi decydenci wysyłają dzieci do szkół prywatnych, gdzie opłaca się prowadzić
klasę dla 10-15.Pracuję z dziećmi w naucxaniu wczesnoszkolnym i cholera mnie
bierze jak pomyślę, że znowu będę musiała 30 dzieciom pokazac osobiście (bo na
tablicy nie wystarczy) sposób trzymania ołówka, ułożenie ręki przy pisaniu,
ruch ręki przy łączeniu wyrazów itd. Jako że jestem wymagajaca, codziennie
sprawdzam zeszyty i ćwiczenia (uważam), że błędy zauważone wcześniej da się
wykorzenić, będę miała co najmniej 30 (albo x2, albo x3) prace do sprawdzenia.
No i jeszcze trzeba np. odpytać czytania ( w młodszych klasach koniecznośc).
Fajnie? Pewnie tak..... A gdzie władza przewiduje czas na wychowywanie? Później
idą na czele czarnego marszu....




Strona 1 z 4 • Znaleźliśmy 174 rezultatów • 1, 2, 3, 4
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates